Cześć!
Nie mogę uwierzyć, że jeszcze kilka dni i
skończy się lipiec. Czy tylko mi tak szybko mija czas? Miałam tyle planów na
ten miesiąc, a tak naprawdę nie zrealizowałam nawet połowy z nich. Moim głównym
zadaniem na ten miesiąc było napisanie pierwszego rozdziału pracy
licencjackiej, ale niestety praca sześć dni w tygodniu po dwanaście godzin
skutecznie mi to uniemożliwiła. Mój promotor raczej nie będzie zachwycony. Już
się nie mogę doczekać, aż go zobaczę w październiku, haha! I to tyle jeśli
chodzi o to, co u mnie. Całe dnie spędzam w pracy, wracam wykończona i od razu
idę spać. Może i lepiej, szybciej mija czas, nie myślę o kwestiach, o których
nie powinnam myśleć, a które i tak wkradają mi się do umysłu. :D
A co u Was słychać, moi drodzy? Mam
nadzieję, że dobrze spędzacie czas! Po tych strasznych ulewach wreszcie wróciło
słońce i można chociaż wyjść z domu. Opowiadajcie, czy szykują się u Was jakieś
wyjazdy, a może już gdzieś byliście? Ja na początku lipca byłam kilka dni nad
morzem, zdecydowanie potrzebowałam odcięcia się od świata i całkowitego resetu!