Witajcie!
Mamy już za sobą ponad połowę września. Co ja mówię, jeszcze parę dni zostało i będziemy kończyć ten miesiąc! A jeszcze nie tak dawno był czas matur, wakacji, wspaniałej pogody i dobrego samopoczucia! Pamiętam, jak wylegiwałam się w Kołobrzegu na piasku, a teraz? Marznę przed komputerem w starym T-shircie i długich legginsach, pijąc hektolitry ciepłej herbaty. Jedynie moja miłość do wykreślanek, pisania i książek jakoś rekompensuje przyjście jesieni. I spacerowanie. Nie zapominajmy o spacerowaniu.
Z nadejściem września zaczęła pojawiać się coraz częściej zimniejsza pogoda. Czy i Was złapało choróbsko w postaci przeziębienia lub grypy? Mnie niestety tak (jak i Arcanum i M. również, haha), na szczęście w porę zaczęłam ją leczyć i zbytnio choroba nie rozwinęła się na dłuższe dni. Dziewczyny również lepiej się czują. Najwidoczniej wszystkie trzy przeżyłyśmy już swoje pierwsze spotkanie szokowe z niższą temperaturą.
Mimo jednak paru wad tej pogody, to i tak jestem zadowolona. Z cierpliwością czekam na rozpoczęcie roku studenckiego, siedząc w domu, pomagając mamie w obowiązkach, pracując w pizzerii, czy właśnie czytając książki. Szczerze mówiąc dawno tego nie robiłam, dlatego, by przerwać tę passę, sięgnęłam wreszcie po jakąś lekturę. I na szczęście się nie zawiodłam. Dobrze wrócić do tego zajęcia. Mam nadzieję, że podczas studiów znajdę czas na zagłębianie się w inne lektury widniejące na mojej liście “Do przeczytania”.
A co u Was ciekawego? Wiem, że dużo osób tutaj uczęszcza do gimnazjum lub szkół średnich. Macie już może jakieś oceny? Dużo macie do nauki? Opowiadajcie, jak mija Wam ten miesiąc. Zapewne miał on w sobie wiele wrażeń, nieprawdaż?