02.09.2015

Głosowanie na miniaturkę miesiąca #5

Cześć! 
Dzień po rozpoczęciu roku szkolnego, kiedy od dzisiaj wszyscy wracają już do szkoły (studenci to mają dobrze!), przybyłyśmy do Was z miniaturkami, jakie zostały przesłane w konkursie na miniaturkę miesiąca... 5! Jej, to już piąta edycja, a jeszcze niedawno była pierwsza... Ależ ten czas leci, co nie? Zresztą, niedawno było zakończenie roku szkolnego, wakacje, a tu już musieliśmy się pożegnać. Ale nie ma co płakać, zanim się obejrzymy, a nadejdą kolejne wakacje, a jeszcze przed tym przerwa świąteczna, ferie, także... Wytrzymamy! 

Przechodząc już do tej właściwej części tego posta, chcemy zaprezentować Wam pięć genialnych miniatutek! Szkoda, że nikt co prawda nie skorzystał z tematu pierwszego, jednak jeśli nie przypadł Wam do gustu, nic z tym nie zrobimy, możemy jedynie ubolewać. ;) 

Tak jak przy poprzednich edycjach konkursu, głosować będzie specjalnie wybrane jury. Bardzo dziękuję dziewczynom, że zechciały się zgłosić, wspierając przy tym nas - administratorki. Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia co zrobimy przy kolejnym konkursie, jeśli chętnych osób do jury nadal będzie tak mało, to strasznie przykre. W każdym bądź razie, będziemy musiały tą kwestię przemyśleć, chyba że przy kolejnym konkursie nie będzie problemu ze zgłoszeniami do jury, wtedy może pozostaniemy przy tej opcji oceniania; w końcu chyba jest lepsza niż poprzednia, prawda? Dziękujemy także każdej osobie z osobna, po raz kolejny, za wysłanie prac. Bardzo to doceniamy!

Przy okazji, osoby nienależące do jury, mogą oczywiście w komentarzach głosować w skali od 1 - 6, fajnie by było, gdybyście dodali co Wam się podobało w danej pracy, a co nie, jeśli oczywiście coś takiego było. A po co macie głosować? Tak jak przy poprzednim konkursie, dzięki komnetarzom pod tym postem, tak wybierzemy nagrodę publiczności! Czyli tę pracę, która najbardziej spodoba się wam - komentatorom. :) Mam nadzieję, że pojawicie się w komnetarzach, no, udzielajcie się po prostu, a my będziemy w niebie. 
Zanim przejdę do podania miniaturek, przypomnę tematy w jakich można było tworzyć prace... A oto one: 
TEMATY:
1. Pierwszy dzień Hermiony Granger w Hogwarcie - czyli jej wyjątkowe wspomnienia,
2. Dowolny, ale mający zawierać wątek humorystyczny, tekst. Warunek? W tekście muszą być zawarte słowa: limonka, parapet, szkło, garnek oraz zdania: "Moja cierpliwość też ma granice, głąbie kapuściany!", "Myślę, myślę, ale w ogóle nic nie mogę wymyślić!"
3. Ślub Hermiony Granger! 


A oto, z ogromną przyjemnościa, mam zaszczyt przedstawić konkursowe prace!:
5. Rozwiane wątpliwości - temat trzeci,
6. Bajka o miłości [której nie było] - temat trzeci.
Gdyby autorki prac miały jakieś zastrzeżenia co do opublikoewanych tu tekstów, proszę o niezwłoczne pisanie na maila Katalogu badź gg jednej z nas.

Przyznam szczerze, że odrobinę współczuję naszemu jury, że musi oceniać te prace, ponieważ poziom jest naprawdę wysoki!

Członkom jury pragnę przypomnieć, że czas odesłania wszystkich ocen trwa do 12 września, do godziny 23.59 - kolejnego dnia opublikujemy wyniki konkursu wraz ze wszystkimi opiniami jury. Do każdego z Was wysłałam maila z dokładnym wytłumaczeniem co i jak, więc jeśli możecie - odpiszcie, że wiadomość dotarła, a ja będę spokojniejsza. 

Mam nadzieję, że konkurs przebiegnie w spokojnym rytmie, bez zbędnych nieporozumień. 

Zachęcam te osoby, które nie są w jury, do głosowania na konkursowe prace w komentarzach, w celu wybrania autorki, która zdobędzie nagrodę publiczności! Nie zawiedźcie nas. ;)
Życzę Wam miłego dnia.

M.

13 komentarzy:

  1. Potwierdzam, studenci mają dobrze, i z rana siedzą sobie z lapkiem przy miniaturkach ^^
    Miniaturka #1 - jedna z moich dwóch faworytek, jeśli można to tak ująć. I słodka, i gorzka, i nawet z humorem. Biedny też nasz Ronald. 5 punktów
    Miniaturka #2 - plus za wybranie tematu z obowiązkowymi słowami. Początek bardzo mi się spodobał, coś zupełnie innego, za to końcówkę z haremem bym wycięła; taka ni z gruszki, ni z pietruszki. 1 punkt
    Miniaturka #3 - ciekawy pomysł, nieszczęśliwa, ale nie do końca, i odwrotnie. Aż szkoda, że nie ma żadnej kontynuacji :) 4 punkty
    Miniaturka #4 - naprawdę ciekawie wymyślona, tutaj uśmiechałam się najczęściej :) To też ten przypadek, że gdybym mogła, dałabym więcej punktów, bo na to zasługuje :( 2 punkty
    Miniaturka #5 - 'my precious', świetnie napisana, z pomysłem i wreszcie - szczęśliwym Weasleyem <3 (ale nie ciesz się, Ron, nadal za tobą nie przepadam). 6 punktów
    Miniaturka #6 - również stylistycznie na poziomie, widać dużo włożonej w nią pracy, ale wydaje mi się, że mimo tego, że jest długa, jakoś mało w niej... treści. Chociaż tutaj też dałabym chętnie więcej punktów. 3 punkty

    OdpowiedzUsuń
  2. #1 Cudowne! Już się martwiłam, że będę nie obiektywna, przez to, że jeszcze nim przeczytałam Twoje dzieło, podobała mi się całkowicie tylko miniaturka koleżanki. Dlatego Ci dziękuję! Czytało się szybko i lekko. Nie wyłapałam żadnych błędów, dosłownie zero ; ) Przez chwilę, dopóki nie doszłam do samego końca, myślałam, że piszesz o Hermionie i Malfoyu, tylko specjalnie nie używałaś jego imienia, by spełnić warunek, ale gdy doszłam do końca, stwierdziłam, że albo tak wyszło, albo specjalnie nie dawałaś tego imienia i cech wyglądu, by właśnie było skojarzenie z Malfoyem. Masz za to duuży plus! Jade mnie sobą zauroczyła <3 6 punktów!

    #2 Takie jakieś... nie. Tak jak początek całkiem eeee, ok, to ta końcówka wcale, a wcale mi się niestety nie spodobała. I tak jak ktoś wyżej wspomniał, z dupy - za przeproszeniem - ten harem był wyciągnięty :< mało opisów, mało uczuć, mało wszystkiego. 1punkt.


    #3 Całkiem ładnie, ale mam niedosyt. Tak szybko wszystko poszło. Za mało emocji i opisów. 3 punkty

    #4 Mam kłopot z tą miniaturką. Może jestem ciemna ( a uważam, że zazwyczaj nie!) ale powinno być jaśniej napisane, dlaczego Hermiona tak się zachowywała. W sensie... no przecież nie był to kac, bo nie może trwać pięć dni, więc czym było te dziwne zachowanie spowodowane? I minęło dopiero po kolejnym piciu. Tego mi brakuje tutaj. Tego wyjaśnienia, bo tak, to można tylko gdybać, a gdybanie to za mało, by wybaczyć tak przeklinającą Hermionę, która myśli w taki sposób o ulubionej nauczycielce. Nie ubolewam nad brakiem opisów czy uczuć, jakoś tutaj nie pasują, więc miniaturka na nie traci. Dlatego 5 punkty.

    #5 Całkiem ładnie, styl nie najgorszy, nawet mogłabym się skusić na czytanie jakiś Twoich tekstów, gdyby temat mi pasował, ale jak dla mnie czasem przesadzone. Zwłaszcza ta mionkaaaa. Nie można Miona? No nic, dalej. Jest Ron, którego darzę szczerą, mocną niechęcią, a tutaj nawet ujdzie. + za wplątanie Draco! <3 Miałaś jedną, czy dwie literówki, jakiegoś "się" czy czegoś takiego brakowało,a raz je pomyliłaś z czymś innym, co rzucało się w oczy, ale nie bolało jeszcze jak "ołuwek" : ) trzy i pół? a jak się nie da to niech będzie te cztery.

    #6 Ciężki orzech do zgryzienia, przez to, że znam się z autorką, ale będę mega obiektywna. Zacznijmy od tego, że znam ten styl i bardzo go lubię, jest "płynny". Są opisy, nie jakoś mega barwne, ale przejrzyste, schludne, ładne i nie długie. W niektórych właśnie takich mi brakowało. Jedyny błąd, to nie usunięte w do poprawy w nawiasach i źle zapisane "...", bo to chyba o nie chodziło. Ładnie zostały związane dwa inne wydarzenia, jedno było ważne i drugie. Cieszę się, że mimo iż nie ma miłości, jest to szczęśliwe małżeństwo. Dla mnie bardzo prawdziwa jest ta miniaturka, nie przesłodzona, nie przesadzona, poruszała ważne tematy (homoseksualizm!<3) i zawiera wszystko co było jej potrzebne, by dostać te 6 punktów.

    Zastanawiam się, czy fakt, że jestem mamą, sprawił, że dwie miniaturki, gdzie były dzieci dostały maksymalną ilość punktów : ) Trudno było by mi się zdecydować na tą, która podoba mi się najbardziej z tych dwóch!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama miałam wziąć udział w tym konkursie, ale nie wyrobiłam się a czasem :c A więc ocenie pracę innych :D

    Miniaturka 1: 2 punkty
    Ojej, nie wiem, co napisać...
    Na początku myślałam, że to będzie Dramione. Potem pomyślałam, że to będzie Teomione. I znowu gucio! Plus za zaskoczenie :D
    Jade jest taka słodka <3 Uwielbiam ją!
    Tylko Rona mi szkoda... Eh, musi się pogodzić ze swoim losem. ; )
    No i żałuję, że nie mogę przyznać więcej punktów :c

    Miniaturka 2: 1 punkt
    Początek nawet mi się spodobał, ale końcówki nie zrozumiałam... Czyżby kiedyś w Hogwarcie była turecka szkoła? Nie wiem, to jest dla mnie nielogiczne...
    Jak dla mnie troszkę za mało opisów. Myślę, że gdyby nie końcówka, praca byłaby lepsza :)

    Miniaturka 3: 3 punkty
    Przyznam, że jestem zwolenniczką i Dramione, i lekkich, śmiesznych opowiadań, ale ta miniaturka jest świetna ❤
    Jedyny defekt to to, że jest taka krótka... Może pomyślisz o kontynuacji? Chętnie się dowiem, co jest dalej :)

    Miniaturka 4: 6 punktów
    Mój faworyt! Śmiałam się, jak głupia :D Boże, nawet nie wiem, co napisać, więc ograniczę się do: świetna robota.

    Miniaturka 5: 5 punktów
    Ta miniaturka bardzo mi się podoba :) Mimo, że jest Romione :D Podoba mi się, że został wpleciony Draco.

    Miniaturka 6: 4 punkty
    Praca spodobała mi się także, mimo, że nie była cukierkowa. Ubolewam tylko nad tym, że imię męża Hermiony nie zostało wymienione. Plus za płynność - nawet nie zauważyłam, kiedy praca się skończyła!

    OdpowiedzUsuń
  4. Miniaturka 1 - Cóż mogę o niej powiedzieć? Jest naprawdę świetna. Bardzo lubię, gdy Hermiona jest opisywana z Zabinim, bo to jeden z najrzadziej przypisywanych do niej Ślizgonów, a szkoda. Słodkie, a ja lubię cukier! Pomysł naprawdę fajny, ode mnie 5 punktów.
    Miniaturka 2 - Hmm, nie wiem, co mogłabym o niej powiedzieć. Całkiem fajna i wykonanie też ciekawe, ale jednak ta końcówka nie do końca do mnie przemawia. 1 punkt.
    Miniaturka 3 - Harrmione! W dodatku wojenne. Uwielbiam całym sercem każde opowiadanie wojenne. Zdecydowanie to do mnie przemówiło :) 4 punkty
    Miniaturka 4 - Nie jestem pewna, czy dobrze zrozumiałam tę miniaturkę, naprawdę. W niektórych momentach się śmiałam, ale w innych patrzyłam w laptopa i takie "Hmm, aha, chyba ogarniam..." 2 punkty.
    Miniaturka 5 - Bardzo fajna, niezbyt przepadam za Ronmione, ale podoba mi się to i sposób w jaki wszystko zostało przedstawione. 3 punkty.
    Miniaturka 6 - Mój wielki faworyt. Najbardziej podoba mi się ze wszystkich. Wciąż mam wielką nadzieję, że tym bezimiennym mężem Hermiony był Draco. Daję 6 punktów!

    Pozdrawiam!
    Charlotte Petrova

    OdpowiedzUsuń
  5. #1 Przykro mi, że musiałam poprawić punkty, bo zasłużyłaś na tą szóstkę, jednak jestem zmuszona odjąć jeden punkt. Naprawdę przepraszam. 5 punktów.

    #2 Takie jakieś... nie. Tak jak początek całkiem eeee, ok, to ta końcówka wcale, a wcale mi się niestety nie spodobała. I tak jak ktoś wyżej wspomniał, z dupy - za przeproszeniem - ten harem był wyciągnięty :< mało opisów, mało uczuć, mało wszystkiego. 1punkt.


    #3 Całkiem ładnie, ale mam niedosyt. Tak szybko wszystko poszło. Za mało emocji i opisów. 3 punkty

    #4 Mam kłopot z tą miniaturką. Może jestem ciemna ( a uważam, że zazwyczaj nie!) ale powinno być jaśniej napisane, dlaczego Hermiona tak się zachowywała. W sensie... no przecież nie był to kac, bo nie może trwać pięć dni, więc czym było te dziwne zachowanie spowodowane? I minęło dopiero po kolejnym piciu. Tego mi brakuje tutaj. Tego wyjaśnienia, bo tak, to można tylko gdybać, a gdybanie to za mało, by wybaczyć tak przeklinającą Hermionę, która myśli w taki sposób o ulubionej nauczycielce. Nie ubolewam nad brakiem opisów czy uczuć, jakoś tutaj nie pasują, więc miniaturka na nie traci. Dlatego 5 punkty.

    #5 Całkiem ładnie, styl nie najgorszy, nawet mogłabym się skusić na czytanie jakiś Twoich tekstów, gdyby temat mi pasował, ale jak dla mnie czasem przesadzone. Zwłaszcza ta mionkaaaa. Nie można Miona? No nic, dalej. Jest Ron, którego darzę szczerą, mocną niechęcią, a tutaj nawet ujdzie. + za wplątanie Draco! <3 Miałaś jedną, czy dwie literówki, jakiegoś "się" czy czegoś takiego brakowało,a raz je pomyliłaś z czymś innym, co rzucało się w oczy, ale nie bolało jeszcze jak "ołuwek" : ) trzy i pół? a jak się nie da to niech będzie te cztery.

    #6 To tu zostawiam sześć punktów, które wcześniej przyznałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tutaj przyznałaś dwa razy 5 punktów. :)

      Usuń
    2. Patrz! a szukałam jej ; ) pięć godzin w szpitalu z młodszym bratem robi swoje ; ) To dam jeszcze raz, ale Wam namieszałam :<

      #1 - 5pkt
      #2 - 1pkt
      #3 - 2pkt
      #4 - 4pkt
      #5 - 3pkt
      #6 - 6pkt.

      O, teraz jest idealnie!

      Usuń
  6. 1. Plus za rzadki paring. Ale nie lubię tego typu narracji. Jest skomplikowana. Irytowały mnie przejścia - najpierw z punktu widzenia Hermiony, potem retrospekcja a potem jeszcze Jade. I to wszystko jako sen Rona. Ale tekst jest niezły, nie ma większych błędów stylistycznych. 3 pkt

    2. Początek fajny. Im dalej, tym niestety gorzej. Miniaturka jest dla mnie nielogiczna. Jakby ktoś wziął dwa różne teksty i złączył w całość. 1 pkt

    3. Tekst wojenny <3 Ale trochę się zawiodłam. Liczyłam, ze będzie więcej emocji, że tekst będzie cięższy (w pozytywnym znaczeniu). W takich tekstach opisy i emocje są naprawdę ważne, no tworzą wartość tekstu. Dlatego daję 2 pkt

    4. Dramione. Ale będę obiektywna. Tekst bardzo mi się podoba, brak błędów ortograficznych i stylistycznych, a przynajmniej ja nie zauważyłam. Minus za to, że nie rozumiem przyczyn zachowania Hermiony. Przecież kac tyle nie trzyma. Może to przez to uderzenie w głowę. I Hermionie nie przystoi tak kląć. Mimo to 5 pkt

    5. Jestem literackim cukrzykiem. Nie toleruję. Ale ocena ma być obiektywna. Tekst ładny, a wplątanie Malfoya dodaje, a raczej odbiera Hermione na idealności. Lubie nie idealną Hermionę. 4 pkt

    6. Kimkolwiek jest autor pozostawia swoich rywali w tyle. Jeden z tych tekstów, które wzbogacają Internet. Wszystko wyważone, zgrabnie połączone poziomy czasowe. Tekst czyta się łatwo i szybko, choć jest słodko - gorzki. 6 pkt

    OdpowiedzUsuń
  7. Miniaturka 1: (3 pkt)
    Tej miniaturce nie można odmówić oryginalności, ale mam wrażenie, że jest słabo nasycona tematem. Dość niedużo było o samym ślubie Hermiony, a tego się spodziewałam i to najchętniej chciałabym przeczytać. Miniaturka jest okej, ale nie przepadam za Ronem (a to w końcu jego marzenie senne było opisane), nie przepadam za HG/BZ, no i za mało dla mnie było ślubu a za dużo opisywania innych rzeczy.

    Miniaturka 2: (1 pkt)
    Było parę błędów, poza tym jakoś brakuje mi spójności w tej miniaturce, albo chociaż jakiegoś wyjaśnienia czemu akurat turecki pałac, co robili Harry i Ron, gdy Hermiona jadła i się przebierała, itd. Wydaje mi się, jakby ktoś chciał po prostu jak najszybciej wcisnąć wszystkie wymagane wyrazy/zwroty i mieć spokój. Poza tym niestety nie było tu dla mnie nic zabawnego, a tekst miał być z wątkiem humorystycznym.

    Miniaturka 3: (4 pkt)
    Znowu sen, ale tym razem Hermiony i o Harrym, więc jest lepiej – zwłaszcza, że ten sen też miał się ziścić, ale pojawił się opis. Podobało mi się takie spojrzenie na ślub w czasie wojny i cieszę się, że to był Harry. Zakończenie też bardzo wymowne.

    Miniaturka 4: (2 pkt)
    Nie lubię imprez, po których (albo w trakcie których) wszyscy piją na umór. Nie lubię też takiego słownictwa i wulgaryzmów w opowiadaniach. Ponadto ta miniaturka również nie była dla mnie zabawna, ale zdarzyły się trzy zdania, przy których się mimo wszystko uśmiechnęłam.

    Miniaturka 5: (6 pkt)
    Nie lubię Rona, ale ponieważ tu był takim kretynem, za jakiego go mam, to nie przeszkadzał mi aż tak bardzo. Hermiona fajna – wierna i czuła – lubię ją taką. Generalnie jestem w szoku, bo mimo, że Ron był jednym z głównych bohaterów miniaturki, no i że trafiło się parę błędów, to naprawdę mi się podobało. Uważam, że ta miniaturka jest najlepsza ze wszystkich tu zgromadzonych.

    Miniaturka 6: (5 pkt)
    Słodko-gorzka, fajna miniaturka. O ślubie z podobnych powodów już czytałam, więc nie jestem zaskoczona. Brakuje mi tylko informacji o tym, kto czekał na Hermionę na ślubnym kobiercu. Ładne opisy i stonowane uczucia (co rzadko spotykam przy opisach ślubów) to ogromna zaleta. Miła w odbiorze miniaturka, skupiająca się na temacie.


    Podsumowując:
    1) 3pkt
    2) 1pkt
    3) 4pkt
    4) 2pkt
    5) 6pkt
    6) 5pkt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! mogłabyś podać nazwę albo link do tego podobnego opowiadania do miniaturki sześć? Chętnie bym sobie coś takiego przeczytała, bo sama w życiu nie czytałam o ślubie, który ludzie wzięli bez miłości w czasie wojny ?:> i którzy z czasem nie mieli tych romantycznych uczuć do siebie xD

      Usuń
  8. 1. 4 pkt. Trochę na smutno, trochę na wesoło. To cudowne, kiedy w trudnych chwilach można odnaleźć szczęście.
    2. 1pkt. Miniaturka taka jakaś nijaka. Trochę naciągana.
    3. 2 pkt. Czegoś mi tu brakuje. Jakiejś małej części świadczącej o tym, że Hermiona nie wychodzi za Harry'ego z przymusu.
    4. 6 pkt. Wesoła historyjka, którą fajnie się czytało. Najbardziej mi przypadła do gustu.
    5. 3 pkt. Nie lubię Rona. Trochę za słodko jak dla mnie, ale ogólnie uroczo.
    6. 5pkt. Smutna, ale piękna opowieść, że miłość czasami potrzebuje czasu, żeby rozkwitnąć.

    OdpowiedzUsuń
  9. 1. Nope. Konwencja oniryczna do mnie nie przemówiła, do tego Jade, jak słodka by nie była, jest zbyt... dorosła? idealna? jak na swój wiek. Ja rozumiem ośmiolatkę, ale ona nie ma nawet sześciu lat i taka jest? No nie przemawia to do mnie (albo mam dzisiaj na to zły dzień).
    Przecinki i składnia czasami próbowały wprowadzić się do siebie absolutnie po swojemu, z uporem maniaka ignorując zasady poprawnej polszczyzny - na szczęście niewiele było takich momentów. 4pkt.

    2. Od samego początku styl był dość ciężki - mam wrażenie, że pisał to nowicjusz, któremu przyda się jeszcze wiele dobrych książek na półce. Sam pomysł z Hermioną, która wymawia te słowa - kanoniczność odjechała na różowym jednorożcu. I w ogóle, jak na tak niewiele tekstu, dzieje się zdecydowanie za dużo. Jestem na nie, wybacz mi. Punkt za podjęcie najtrudniejszego z trzech tematów. 1pkt.

    3. "Szampanu" - "Boru szumiący!" - mam wrażenie, że miniaturki tutaj nie lubią się ze słownikami! Jestem chyba zbyt wymagająca patrząc na poziom, jaki reprezentują zazwyczaj czytane przeze mnie teksty. Chciałabym, naprawdę chciałabym powiedzieć o tym tekście coś miłego. O! Wiem! Może to, że nie ma tutaj przesłodzonego Happy Endu i mamy Harmione xD Gdyby jeszcze nie było Ginny... 3 pkt.

    4, Mamy Dramione. Kanonicznością może nie grzeszy, ale nie jest tak źle. Styl dość poprawny, nawet nienajgorzej mi się czytało. Gdybym jeszcze mogła zrozumieć pobudki Hermiony, byłabym faktycznie usatysfakcjonowana. Sama nie miewam kaca, ale nawet jeśli, to tutaj jest to straaasznie przerysowane. Niemniej - ucichnę lepiej :P 5 pkt.

    5. Strona techniczna nie jest najgorsza, mimo kilku błędów, których można byłoby uniknąć, gdyby autor przeczytał swój tekst powiedzmy dwa dni po napisaniu. Co do samego odbioru literackiego - nie jest najgorzej. Prawie największy minus jednak za Romione - ja go po prostu nie trawię (gorsze jest tylko Hinny). Zdeklasowało Cię jednak "Wesly" - nope. Nope, nope, nope. 2 pkt.

    6. No, mój mózg zaczyna funkcjonować. Język polski wreszcie doczekał się użycia. I styl taki, że mogę to czytać bez bólu zębów. Słodko-gorzki tekst idealny na mój aktualny humor - no, prawie idealny. Niemniej i tak najlepszy z prezentowanych tutaj. No i nutka tajemnicy... Dramione, prawda? 6 pkt, zdecydowanie.

    OdpowiedzUsuń

szablon wykonany przez oreuis