14.05.2016

Nowe rozdziały #20


Ostatni post z nowymi rozdziałami pojawił się 30 marca, czyli wieki temu. Przypominam o istnieniu zakładki Nowości na blogach, do której możecie zgłaszać nowo napisane rozdziały i miniaturki. Potem będziecie mieli możliwość znaleźć się właśnie w tym poście! Pomoże Wam to w złapaniu nowych czytelników, znajomości... nie spisujcie tej zakładki na straty. Byłaby wielka szkoda. Jeśli znudzicie się w ten niedzielny poranek, poniżej możecie znaleźć coś dla siebie. :)
A teraz — co u was słuchać, moi drodzy? Ja osobiście nie mogę się doczekać wakacji, kiedy nie będę musiała myśleć o funkcjach trygonometrycznych i fizyce jądrowej. Właściwie, to ogólnie nie będę musiała myśleć... Wakacje górą!
Salvio
Autor: Szczęśliwa Trzynastka
Kategoria: Sevmione

Severus sam nie wiedział, co sprawiło, że zaczął się wpatrywać w swoją przyjaciółkę. Czy to był zapach lata czy babeczek malinowych albo herbaty jaśminowej, cokolwiek to było spowodowało, że gabinet znikł, a jego myśli dryfowały swobodnie. Nadal twierdził, że Sara jest bardzo piękną kobietą. Gilderoy był powszechnie uznawany za niezwykle przystojnego mężczyznę i widoczne było, że są rodzeństwem. Severus zastanawiał się, po kim odziedziczyli błękitne oczy: czy to była matka, czy ojciec? Komu zawdzięczają symetryczną twarz, gęste włosy i proste zęby? Wiedział, że nie była w jego typie, jego ideałem była Lily, ale tego dnia odczuwał wyjątkową przyjemność w patrzeniu na Sarę.

Autor: Szczęśliwa Trzynastka
Kategoria: Sevmione

Rozdział 22 - Utracone wspomnienia

Hermiona zadrżała na wspomnienie wybuchu, który zatrząsnął domem tydzień wcześniej. Ron chciał zrobić kajmak, dlatego kupił mleko słodzone w puszce i wstawił je do gotującej się wody. Później zajął się swoimi sprawami i zapomniał o całym świecie. Skończyło się to potężną eksplozją i pokryciem kuchni lepką masą. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Ron próbował naprawić swój błąd rzucając chłoszczyść, ale ostatecznie skapitulował i Hermiona w ciągu kilku chwil usunęła skutki zapominalstwa swojego chłopaka. Jedyną istotą niezadowoloną z tego powodu był Krzywołap, któremu masa zniknęła spod języka w czasie jej intensywnego zlizywania ze ściany.

 "MIŁOŚĆ TO MAGIA...|AND AFTER ALL YOU'RE MY WONDERWALL ."
Autor: Ana Bella
Kategoria: Dramione


 "(...)— Przykro mi, ale muszę dać ci lekcję — warknął, z każdym nowym słowem coraz bardziej zgniatając chudą rękę kobiety. — Może pewna mała strata zmobilizuje cię do spełnienia swej misji bez zbędnego czekania.
Młody Malfoy przystanął, czując wzbierające się w jego oczach łzy. Serce zaczęło mu bić tak mocno, jakby miało za moment wyskoczyć z piersi. 
— Wychowałaś słabeusza, Narcyzo — szepnął. — I to właśnie ty za to zapłacisz. 
Odepchnął ją gwałtownie przed siebie. Kobieta upadła na ziemię, prawie uderzając głową o kant płyty jednego z nagrobków. W ostatniej chwili Draco ochronił ją od niezbyt przyjemnego spotkania z ostrym przedmiotem. Chciał pomóc jej wstać, lecz ta w ostatniej chwili odsunęła go od siebie, nie pozwalając się zbliżać. Ostatnie, co młody czarodziej zobaczył, to oślepiający zielony blask, obłapiający jego ukochaną matkę ze wszystkich stron.(...)"


"BLASK KSIĘŻYCA"
Autor: Ithrise
Kategoria: Sevmione

Rozdział 3 cz.I

(...)– Już wiem wszystko – rzekła.
Ron podskoczył na miejscu, dając tym samym do zrozumienia, że całkowicie zapomniał o obecności Granger. Tymczasem jego chory brat mamrotał pod nosem.
– Fred, to zły pomysł. Lepiej tam nie idź. Nie idź! FREEEED!
George wrzeszczał przeraźliwie, nawołując nieżyjącego już rudzielca i rzucając się po łóżku.
– Ron, spróbuj go nieco uspokoić. Pod żadnym pozorem nie podawaj mu żadnych eliksirów. Mogą nieprawidłowo zadziałać przez wirusa i pogorszyć jego stan. Ja natychmiast wracam do Hogwartu po lekarstwa.
Pobiegła do kominka. Już po chwili znalazła się w swoich komnatach. Nie zważając na fakt, że ma na sobie tylko jedwabną piżamę, pognała do lochów. Zaczęła gorączkowo walić do drzwi Mistrza Eliksirów.
– Severus… – wydyszała, gdy otworzył.(...)


Autor: Arcanum Felis
Kategoria: Hermiona i... (własny bohater)

(...)Nagle usłyszeli stukot obcasów i w drzwiach stanęła ona — Olivia Morgan. Hermiona aż westchnęła, kiedy ją zobaczyła. Była piękna. Miała figurę jak modelka. Długie, ciemne włosy ładnie kontrastowały z jasną cerą. Duże brązowe oczy, mały nos i wydatne usta, które układały się w piękny, radosny uśmiech, powodowały, że wyglądała uroczo. Ubrana była w skórzaną kurtkę i czarne spodnie. Wysokie szpilki dodawały jej zadziorności. Dziewczyna rozglądała się po pomieszczeniu i uchwyciła spojrzenie Hermiony. Mierzyły się wzrokiem. Po chwili Olivia przeniosła swoje spojrzenie na Harry’ego, który stał z boku i patrzył na nią jak oczarowany. Popatrzyła na niego, unosząc lekko brew. Uśmiechnęła się słodko i powiedziała: – Cześć, przystojniaku.(...)
Autor: agatte
Kategoria: Dramione

„Dwie cele na lewo jakiś złamany męski głos modlił się do Boga, który wyszedł, do Merlina, który od dawna nie żył, i do syna, który nigdy go nie usłyszy…
Odkrywała piekło. Ono nie było tylko w Malfoy Manor zajętym przez Voldemorta, ale również tutaj… Oni wszyscy, niezależnie od strony, po której walczyli, byli w piekle.
(...)
Gdzieś pośród tych odpowiedzi na pytania swoich przyjaciół poczuła nieopisaną tęsknotę, trochę zdradziecką i samotną, za jedyną osobą, której nie musiała się aż tak spowiadać. Nie musiała nic przed nim udawać, mogła mieć tajemnice dopiero do odkrycia i chęć zamordowania go co dwa dni. Najpierw łamała dla niego własne zasady, potem głowę w dzień, a słabe paznokcie nocą. Tęskniła za ledwo poznanym smakiem odsłoniętego ciała i słowami, które były dopiero przed nimi, schowane pod stosem niepewności i wzajemnego sprawdzania się. Stał się kimś, kto potrafił zamknąć ją jednym zdaniem, wykrzyczeć w twarz błędy, o których nie miała pojęcia, i powiedzieć coś, czego jeszcze nie wiedziała. A potem siadał w fotelu i patrzył bez słowa, jak trzymała na kolanach Enifa.”
Autor: Cassie McKinley
Kategoria: Dramione

– Hermiona... – wyrwało się Ronowi, patrząc prosto w zaszklone oczy dziewczyny. Zerknął na przytuloną do niego Lavender i poczuł się jak świnia. – Ja...
– Radzę udać się do Pokoju Wspólnego, niedługo cisza nocna się zacznie – przerwała mu Prefekt, jakimś cudem utrzymując spokój. – Nie chciałabym, żebyśmy tracili punkty przez jakieś przechadzki.
Brown uśmiechnęła się triumfalnie i przylgnęła mocniej do boku swojego chłopaka.
– Dziękujemy za troskę – rzekła, a w jej błękitnych oczach zalśniło wyzwanie. – W końcu zakochani często zapominają o tak przyziemnych sprawach.
Hermiona zacisnęła usta w cienką linę i, nic nie mówiąc, przeszła obok nich, kierując się w stronę siódmego piętra. Rudzielec nieświadomie podążył za nią wzrokiem, czując tępy ból w sercu. Ale czy zasługiwał na współczucie?
– Mon-Ron? – zapytała zmartwiona. – Coś się stało?
– Musiałaś być taka niemiła? – nie mógł powstrzymać pełnego wyrzutu tonu.
– Przecież jesteście pokłóceni – przypomniała mu dziewczyna.
– Dzisiaj się pogodziliśmy, ale sądzę, że dzięki tobie długo to nie potrwa – wyjaśnił Weasley, po czym odsunął się od niej. – Chcę pobyć sam – mruknął, zanim zniknął w ciemności korytarza.
Autor: Selena Feltson
Kategoria: Dramione

Potem podeszła do ostatniego stanowiska w ostatnim rzędzie. Egzaminator uprzedził, że eliksiry stąd jest najtrudniej odgadnąć. Kiedy podniósł pokrywkę, Hermiona nachyliła się nad substancją. Uderzył ją intensywny zapach – Hermiona poczuła pastę do zębów, woń skoszonej trawy i nowego pergaminu. To była Amortencja. Pannę Granger zdziwiło jednak, że to nie wszystko, co czuła – było coś jeszcze. Delikatny, subtelny zapach, którego wcześniej nie wyczuwała ze swojej Amortencji. Dziewczyna wzięła głębszy wdech, by móc przypisać woń do konkretnej rzeczy. Wiedziała, że skądś ją znała, ale nie wiedziała co to było. Zaintrygowało ją to i czuła, że musi odkryć, czego był to zapach.
– Nie wiesz co to jest? – spytał pan Smith, kiedy zobaczył, że Hermiona pochylała się nad kociołkiem od dłuższego czasu, ale nie podawała odpowiedzi. 
– To jest Amortencja – odparła szybko. Staruszek uśmiechnął się, a potem przykrył kociołek.
– Brawo, wszystkie odpowiedzi prawidłowe. Gratuluję.
– Dziękuję.
Autor: Salvio Hexia
Kategoria: Dramione

— Co właściwie zamierzasz? — Blaise obserwował zmagania przyjaciela z mapą. — Kiedy kobieta… albo Granger… odmawia, znaczy to: ODWAL SIĘ.
— Jeśli masz mi przeszkadzać… — zaczął chłodno. Blaise podniósł obronnie ręce.
— Dobra, wyluzuj. Nieważne co powiem, zrobisz to. Zrozumiałem. Jednak powinieneś wiedzieć, że Granger może się wcale nie ucieszyć na twój widok. Powiedziałbym nawet, że to wielce prawdopodobne. Oczywiście, gdybym tylko rozumiał, co się między wami działo przez te dwa miesiące.
— Nic się nie działo, skończ z pytaniami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

szablon wykonany przez oreuis