Nowości na blogach

Jeśli na twoim blogu pojawił się nowy rozdział i chcesz poinformować o tym innych, ta zakładka jest właśnie do tego przeznaczona!

Aby twój najnowszy rozdział pojawił się w poście, który będzie to tego przeznaczony, musisz spełnić następujące warunki, wypełniając poniższy formularz.

1. Adres bloga,
2. Nick autora,
3. Kategoria do jakiej należy blog.
4. Tytuł bloga,
5. Numer i tytuł rozdziału,
6. Fragment rozdziału (do 150-200 słów).

Nie odpowiadamy za błędy w podanych fragmentach, więc prosimy o dokładne sprawdzenie podanego fragmentu.
(Zakładka zaktualizowana 20.07.2017)

10 komentarzy:

  1. 1. http://secrets-from-the-past.blogspot.com/
    2. Lilith Lilith
    3. Historie o Hermionie
    4. Secrets from the past
    5. Rozdział XX
    6. - Cztery wygrane jednego wieczoru, tracisz formę - próbowała zażartować, jednak było to nieudolne, biorąc pod uwagę jej grobowy ton.

    - Jakoś dasz radę - powiedział Salazar, ignorując jej wypowiedź. - Ja też nie mam ostatnio zbyt dobrych stosunków z Esther...

    Helga tylko pokiwała głową. Co więcej mógł powiedzieć bądź zrobić, aby jego przyjaciółka przestała się zamartwiać?

    - Zrobiłam coś strasznie głupiego, Sal... - przerwała jego rozmyślania, Helga.

    - Co się stało? - spytał zaskoczony Salazar.

    - Chodzi o Godryka...

    OdpowiedzUsuń
  2. 1.Adres bloga: https://dramione-we-find-yourself.blogspot.com/
    2.Nick autora : A.W-Lirveni
    3.Kategoria do jakiej należy blog : Dramione
    4.Tytuł bloga : Dmione we find yourself (Los płata figle)
    5.Numer i tytuł rozdziału: Rozdział 19
    6.Fragment rozdziału (do 150-200 słów): -Rosier i Rowle przebywają teraz na obrzeżach północnej Walii –Lupin wyczarował przed nimi mapę i zaznaczył na niej dany obszar.
    -Przebrzydli Śmierciożercy, zapewne kierują się w stronę swojej, dawnej siedziby. Jeszcze za czasu pierwszej wojny to była ich kryjówka. Przepytując jednego ze zwolenników, zdołałem wyciągnąć potrzebne nam informacje i takim sposobem dowiedzieliśmy się, gdzie wówczas przebywali.-Wspomniał Moody. - Niestety Ministerstwo uznało, że nie ma potrzeby niszczyć siedziby. W sumie może dobrze zrobili, bo wiemy teraz, gdzie Rosier z Rowlem się udają.- Powiedział.
    -Któregoś razu słyszałam, jak niektórzy mówili coś na temat tej kryjówki. Podobno znajduję się gdzieś w górach, w jaskini. –Nimfadora wskazała lokalizację na mapie.
    -Dobrze mamy potrzebne informacje. Hermiono mam nadzieję, że nie rozmyśliłaś się.-McGonagall zwróciła swój wzrok na dziewczynę.
    -Oczywiście, że nie pani profesor, jeśli mogę pomóc Zakonowi, zrobię to zawsze.
    -Dziękuję ci jeszcze raz, Hermiono-Powiedziała.-Razem z Zakonem Feniksa jesteśmy ci wdzięczni.
    -Dobrze, jeśli mamy wstęp już za sobą to Granger spakuj tylko najpotrzebniejsze rzeczy na piątek. Wyruszamy wieczorem.-Nakazał Moody.

    OdpowiedzUsuń
  3. http://wschod-slonca-dramione.blogspot.com
    Charlotte Petrova
    Dramione
    Wschód słońca
    Rozdział 27, Początek

    Krzyk ojca.
    Krzyk matki.
    Krzyk syna.
    A ja widzę pozostałości zielonych promieni. Czuję jak zapach śmierci unosi się w domu – ukrytym przed ciekawskim, mugolskim wzrokiem. Stojącym na jednej z ulic Liverpoolu. W chwili, gdy świat pogrążony jest w mroku.
    A to dopiero początek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://wschod-slonca-dramione.blogspot.com
      Charlotte Petrova
      Dramione
      Wschód słońca
      Rozdział 28, Nadchodzą cienie

      Draco ciska zgniecionym listem o posadzkę i zaciska mocno pięści. Ma ochotę rozbić szybę i pozwolić, by odłamki szkła rozszarpały skórę na jego dłoniach. Ból jest czymś, co zagłuszyłoby smutek i rozgoryczenie chłopaka. Jednak zamiast tego wyciąga swój dziennik i otwiera go w miejscu, w którym wcześniej skończył pisać. Wszystko, co czuje wyraża zaledwie jednym zdaniem:
      Tak jak myślałem; zawsze będę więźniem swojej przeszłości.

      Usuń
  4. 1. Adres bloga: http://labirynt-ff.blogspot.com/
    2. Nick autora: zakręcona01
    3. Kategoria do jakiej należy blog: Historie o Hermionie
    4. Tytuł bloga: Labirynt
    5. Numer i tytuł rozdziału: Czwarty rozdział
    6. Fragment rozdziału (do 150-200 słów): Hermiona przez pierwsze pół godziny uważnie obserwowała, co robią uczniowie. Jedni radzili sobie lepiej, drudzy gorzej. Z pewnością do tych pierwszych należeli Ślizgoni. Mieli do tego smykałkę. Hermiona postanowiła przejść się pomiędzy stanowiskami i pomóc trochę co niektórym.
    – Musicie to zmiażdżyć, chłopaki – powiedziała do Jamesa i Syriusza, którzy męczyli się z fasolą z korzenia waleriany.
    Łapa klepnął się w czoło, po czym Hermiona się uśmiechnęła – lekko ją to rozbawiło.
    – No przecież, pani profesor. My wiedzieliśmy. – Syriusz zgniótł fasolę.
    – Nie wątpię. – Pokiwała głową Gryfonka.
    Hermiona przechadzała się dalej, następie znajdowało się stanowisko Remusa i Petera. Im szło w porządku. Pomimo że Lupin nie miał „odpowiedniej” receptury, szło mu dobrze. Widziała, że wszystkim zajmuje się Remus, a Peter tylko robi dobre wrażenie, lecz po prostu przeszła dalej. Kolejni byli jacyś Ślizgoni. Obejrzała się jeszcze za siebie, ponieważ usłyszała dźwięk bulgotania któregoś z eliksirów. To nie był dobry znak!
    – Merlinie, nie… – Nie zdążyła dokończyć, bo po klasie rozniósł się huk. – Cholera. Kto postanowił zostawić kociołek?

    OdpowiedzUsuń
  5. 1. Adres bloga: http://labirynt-ff.blogspot.com
    2. Nick autora: zakręcona01
    3. Kategoria do jakiej należy blog: Historie o Hermionie
    4. Tytuł bloga: Labirynt
    5. Numer i tytuł rozdziału: Piąty rozdział
    6. Fragment rozdziału (do 150-200 słów):
    Hermiona klapnęła na krzesło, założyła jedną nogę na drugą i spojrzała przez okno. Na chwilę utkwiła wzrok w ludziach przechadzających się po Pokątnej. Jej uwagę przykuła jakaś dziwna postać, zapewne to kobieta. Miała na głowie kaptur, a spod niej wystawały jasne blond loki. Oprócz tego trzymała coś na rękach. Rozglądała się nerwowo. Była teraz na ulicy sama (no może oprócz jakiegoś czarodzieja, który był ewidentnie w stanie upojenia alkoholowego i zasnął na ławce). Zaczęła biec, nie mogła zbyt szybko, ponieważ bała się upuścić coś, co trzymała na rękach. Nagle ktoś pojawił się przed nią. Hermiona nie miała wątpliwości, że to Śmierciożerca. W końcu w czasach, w których znajduje się szatynka, Lord Voldemort zaczynał już zbierać swoich sług. Kobieta zaczęła krzyczeć, upadła na podłogę, upuszczając zawiniątko. Po ulicy Pokątnej rozniósł się płacz dziecka.
    Hermiona nie zastanawiała się, czy ma pomóc kobiecie. Wybiegła szybko ze sklepu, wyciągając różdżkę.
    – Drętwota! – krzyknęła, powalając zaklęciem Śmierciożercę.

    OdpowiedzUsuń
  6. 1. Adres bloga: http://dramione-widmo-przeszlosci.blogspot.com/
    2. Nick autora: Vivianne Peverell
    3. Kategoria do jakiej należy blog: Dramione
    4. Tytuł bloga: Widmo przeszłości
    5. Numer i tytuł rozdziału: 11. Strażnik tajemnicy
    6. Fragment rozdziału (do 150-200 słów):

    – Cóż… – Leniwy uśmiech wypłynął na wargi rudego, rozciągając je w przyjemnym grymasie. – To taka motywacja z mojej strony. Przecież mam wkład w to, co robicie.
    – Ależ tak?
    – Oczywiście.
    – Że też wcześniej musiałam to przeoczyć. Przypomnisz mi, w którym momencie dokładnie udzieliłeś nam pomocy? Mówisz o tym, gdy zsunąłeś się z fotela, przewracając jaja, czy raczej chodzi ci o te kilka chwil, w czasie których zdążyłeś pochłonąć całą miskę ciasteczek?
    Ron zmarszczył brwi i oparł brodę na dłoni, zastanawiając się wnikliwie.
    – W obu tych momentach. Wspieram was duchowo przez cały czas, jakbyś nie zauważyła.

    OdpowiedzUsuń
  7. 1. http://agatte-ff.blogspot.com/2017/06/kbg-dwa.html
    2. agatte
    3. Dramione
    4. Król bez głowy
    5. DWA
    6. Astoria usiadła obok niego i położyła mu dłoń na kolanie. Chciałaby dla niego jak najlepiej, chciałaby, aby znalazł antidotum, wybudził matkę, chciałaby, aby wreszcie zajął się sobą, aby przestał się dręczyć. Chciałaby, by był najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, ale nie mogła mu tego dać. Czuła się równie bezsilna jak on. Nie mogła mu dać ani szczęścia, ani ukojenia, a teraz nie mogła mu dać nawet głupiego pocieszenia…
    — Musisz coś przeczytać.
    Podała mu egzemplarz Proroka, który wielkimi literami oznajmiał:
    „LUCJUSZ MALFOY OSKARŻONY O ZABÓJSTWO!”

    OdpowiedzUsuń
  8. 1. Adres bloga: labirynt-ff.blogspot.com
    2. Nick autora: Netka
    3. Kategoria do jakiej należy blog: Historie o Hermionie
    4. Tytuł bloga: Labirynt
    5. Numer i tytuł rozdziału: Szósty rozdział
    6. Fragment rozdziału (do 150-200 słów)

    Kilka metrów przed sobą ujrzała podest, gdzie stało coś przykrytego szarym materiałem. Zagryzła dolną wargę. Walczyła z tym, by nie spojrzeć pod materiał. Już była pewna decyzji, żeby wyjść z pomieszczenia, lecz w ostatniej chwili szybkim krokiem weszła na podest. Ręka jej drżała. Bała się tego, co może odkryć pod materiałem. Cholera, Lily, bądź odważna!, próbowała się zmotywować. Raz, dwa i... trzy! I odkryła, że pod wielkim, szarym materiałem znajdowało się lustro – duże z napisem u góry „AIN EINGARP ACRESO GEWTEL AZ RAWTĄ WTE IN MAJ IBDO”. Zastanawiała się, co oznaczały te słowa, jednak nie miała zielonego pojęcia, jak to rozszyfrować.
    W końcu spojrzała w lustro. Widziała siebie i Petunię, które uśmiechają się do siebie. Za nią stał jakiś chłopak z burzą włosów. Nie wiedziała, kim był, ponieważ widziała jedynie zarys postaci. Wpatrywała się w obraz w lustrze przez kilka minut.
    Z transu wyrwało ją trzaśnięcie drzwi. Aż podskoczyła, naprawdę się wystraszyła. Gdy odwróciła się, nie zobaczyła nikogo. Powolnym krokiem podeszła do drzwi i, uchylając je, wychyliła się, by spojrzeć na zewnątrz. Poczuła na swoim ramieniu dziwne mrowienie i momentalnie zrobiło jej się chłodno.
    [...]
    Panna Evans się odwróciła. Ujrzała za sobą ducha dziewczyny – młodej, może starsza o kilka lat od Lily.
    – Kim jesteś?

    OdpowiedzUsuń
  9. Adres: dramione-high-hopes.blogspot.com
    Autor: Mary Alice
    Kategoria: Dramione.
    Tytuł: But I've got high hopes, it takes me back to when we started.
    Numer i nazwa: Rozdział II
    Fragment:

    - Wam jedynym mogę powiedzieć co dokładnie się stało - zaczęła McGonagall. - Jeżeli wyjdzie to poza tę salę, to będę wiedziała, że to wy, rozumiecie?
    Skinęli głowami.
    - Profesor Hagrid znalazł ją dzisiaj nad ranem na skraju zakazanego lasu. Miała poderżnięte gardło, jakichkolwiek śladów sprawcy brak. Nie wiemy co się stało oraz co robiła tam w nocy. Za godzinę zaczniemy rozmowy z jej przyjaciółkami, chcemy dać im chwilę na żałobę.
    Hermiona poczuła, jak pocą jej się dłonie. Poderżnięte gardło...

    OdpowiedzUsuń

szablon wykonany przez oreuis