22.12.2016

Konkurs świąteczny — głosowanie!

Święta w Hogwarcie <- klik!
Cześć i czołem!  
Jest mi niezmiernie miło ogłosić, że do świąt pozostały... dwa dni! Tak, to już za dwa dni zasiądziemy przy wigilijnym stole, śpiewając kolędy, dzieląc się opłatkiem. Zanim jednak to nastąpi... przyznawać się, kto nie kupił jeszcze wszystkich prezentów, a w kuchni panuje kompletny nieład? Szybko mi tu mówić! Ja szybko piszę ten post i biegnę na miasto, kupować papiery do pakowania prezentów, robić ostatnie zakupy... Och, uwielbiam ten przedświąteczny czas! I mimo że za oknem nie ma śniegu — pamiętajcie, że to nadal święta. Piszcie gdzie spędzacie Wigilię; a może organizujecie ją ze swoją rodziną we własnym domu? Jestem tego bardzo ciekawa, więc opowiadajcie w komentarzach!
Konkurs świąteczny — a dokładnie głosowanie — zaczyna się właśnie dzisiaj! Kiedy publikowałam post z konkursem, trochę się obawiałam, że nikt nie przyśle pracy i głosowanie się w ogóle nie odbędzie. Codziennie wchodziłam na maila z nadzieją, że może ktoś przysłał pracę, ale skrzynka nadal była pusta. Aż któregoś dnia weszłam i zobaczyłam — jest pierwsza miniaturka! I wtedy też postanowiłam, że nawet jeśli miałaby być tylko dwie prace, głosowanie tak czy inaczej się odbędzie. I oto jesteśmy!
Mam nadzieję, że pojawi się mnóstwo komentarzy z ocenami poniższych prac; poświęćcie chwilę swojego czasu i zostawcie punktację, sprawicie radość nie tylko nam, ale też autorkom miniaturek. No dobrze, już dłużej nie przeciągam, czas przejść do przedstawienia głównej części posta, a więc miniaturek!
Ale zanim to zrobię, przypomnę jeszcze w jakich tematach można było nadesłać prace. :)

1. Święta Hermiony Granger w Hogwarcie! Jedynym wymaganiem w tym temacie było to, żeby...
zawrzeć motyw, który widać na obrazku.

2. Drugi temat to święta Hermiony u Weasleyów, a dokładnie pierwsze święta po wojnie. Nie można więc było zapomnieć o smutku, związanej ze stratą bliskich Hermiony w wojnie.

3. Przedświąteczny szał zakupów! Akcja tej pracy miała toczyć się w dorosłym życiu Hermiony. Jedyny warunek: zawarcie w pracy pewnego zdania: „Odwal się, (dowolny bohater), to moja choinka!”

Niezwykle miło mi poinformować, że dostałyśmy prace z każdego tematu! A oto i one:

2. „Magia świąt” — temat trzeci,
3. „Kolęda dla nieobecnych” — temat pierwszy,
4. „Jedyne takie święta” — temat drugi.

Autorkom prac przypominam, że do czasu opublikowania wyników pozostają anonimowe: czyli nie piszecie żadnych informacji, że bierzecie udział w konkursie. W przeciwnym razie grozi dyskwalifikacja

Teraz kilka informacji odnośnie głosowania. W poprzednich edycjach konkursu na miniaturkę zwycięzcę wyłanialiśmy za pomocą ocen jury, ale teraz niestety nikt się nie zgłosił, dlatego postanowiłyśmy, że głosowanie odbędzie się poprzez ankietę, a link do niej znajdziecie w dalszej części posta. Możecie wybrać tylko jedną pracę!
To nie koniec niespodzianek! Tak jak w poprzednich edycjach konkursu na miniaturkę, głosować będzie można także w komentarzach, wyłaniając zwycięską pracę, która otrzyma nagrodę publiczności. Komentujących prosimy o zostawienie opinii na temat prac i ocenienia ich w skali od 1 (najsłabsza praca) do 4 (najlepsza praca). Oczywiście mile widziane uzasadnienie Waszego wyboru. Oceńcie je pod względem zgodności z tematem, stylu, poprawności. Może było w nich coś, co Was zainteresowało? Kiedy głosowanie się skończy, zsumujemy punkty i wyłonimy zwycięzcę publiczności. Liczymy na Was! Jeżeli nie macie konta, żeby zagłosować, piszcie na naszego maila.

Link do głosowania: klik. 
Głosowanie trwa do 13 stycznia, do godziny 23:59!

Kilka dni później ukaże się post z wynikami i okaże się, która z prac najbardziej Wam się spodobała. Przy ocenianiu dobrze się zastanówcie, bo nie można edytować odpowiedzi.
W razie pytań piszcie na maila. Na wszystkie oczywiście odpowiemy. Możecie także pytać w komentarzach.
Cóż, nie pozostaje nam nic jak życzyć autorkom prac powodzenia, a Wam czytelnikom miłej lektury! Mamy nadzieję, że w tej świątecznej atmosferze głosowanie będzie wielką przyjemnością.
Pozdrawiamy,
M. i Arcanum

11 komentarzy:

  1. Serio chciałam ocenić, ale... Z przykrością to piszę, naprawdę, ale już po pierwszych dwóch pracach mimowolnie zamknęłam kartę z dokumentem.
    Może wrócę do tego za kilka dni, może, ale nie obiecuję. Naprawdę, już dawno nie czytałam TAK słabych prac. Mówię to z wielką przykrością, bo miniaturki na Waszym katalogu raczej zawsze były chociaż dobre. A teraz, to co zobaczyłam, to takie... meh, nie dam rady.
    Trzymajcie kciuki, żebym po świętach wzięła się w garść i po ludzku oceniła prace. W końcu ktoś się mimo wszystko napracował i należałoby to docenić.
    Ja nie znalazłam czasu na napisanie, niestety, za dużo nauki, ale musiałam popoprawiać większość do świąt.
    Możecie to potraktować jak kropkę niezgubkę, taką z uzasadnieniem. XD
    Wesołych Świąt i szampańskiego Sylwestra!
    Mila

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo ja wiem czy słabe? Numer trzy bardzo mi się podobała i uważam że jest napisana na poziomie. Owszem są różne rodzaje miniaturek i nie każda jest supenajlepsza ale mimo wszystko autorki włożyły masę serca w swoje pracę i to naprawdę widać. Osobiście przeczytałam wszystkie i jestem pod wrażeniem miniaturki numer 3 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, tym razem wybór serio jest ciężki.

    Praca nr. 1: 1 pkt.
    Autorka chyba naczytała się Anny Todd i zapragnęła napisać coś stricte w stylu amerykańskich imaginów, ale zapomniała, że do Polaków taka narracja raczej nie trafia.

    Praca nr. 2: 2
    Przestałam czytać po pierwszej stronie, te "wygórowane" opisy mnie znużyły niesamowicie.

    Praca nr. 3: 3
    Naprawdę ciekawa praca, ale błędne zapisy dialogów to dla mnie zbyt wiele, aby dać jej 4p.

    Praca nr. 4: 4
    Wydaje mi się najlepsza z tych czterech, jest też najlepiej (kwestia dyskusyjna, bo dywizy w dialogach straszą) napisana.


    Starałam się, serio. XD
    Wesołych Świąt!

    PS. Chciałam wziąć udział, ale zapomniałam i nie napisałam pracy, a miałam taki super pomysł. Ehh... ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. "Umrzeć i wciąż być żywym" - nawiązuje do tematu, poprawnie napisana; uczepiłabym się tylko "coraz mniej przestajesz wierzyć" - "coraz bardziej". Dobrze, że po otrzymaniu pierścionka Hermiona zachowała się jak Hermiona i nie rzuciła z płaczem na łóżko, i jest jakaś humorystyczna wzmianka o telefonie komórkowym, bo chociaż miał to być smutny tekst, to dzięki temu nie poraża sztucznym melodramatem. Podoba mi się też pomysł z uśmierceniem Rona zamiast Freda (to nic osobistego ;>), bo przez rozpacz po jego stracie można wykrzesać z Hermiony o wiele więcej emocji. 1 punkt

    "Magia świąt" - Spodziewałam się Draco, a tu Snape :D. Zaczęła się dość topornie, ale z czasem nabrała tempa, i do końca czytało mi się już bardzo przyjemnie. Widać było, że przez ten czas Hermionę przytłoczyła samotność, i dzięki temu zakończenie wyszło gładko i naturalnie. Było kilka drobnych błędów: jeżeli chodzi o Boże Narodzenie, "Świąt" zawsze z wielkiej litery, ale też "Odetchnęła z ulgi, gdy tylko wpadła do hallu" - "z ulgą"; dobrze też unikać anglicyzmów, kiedy ich użycie nie jest konieczne, ale oprócz tego jak najbardziej mi się podobała :) 3 punkty

    "Kolęda dla nieobecnych" - Fabuła zgodna z tematem, i przede wszystkim ciekawa; mimo długich opisów nie miałam ochoty przeskakiwać do dialogów. Wspomnienie wszystkich nieobecnych na końcu dobrze dopełniło całości (Fred... :'(), a i wcześniej też nie było przesadnego skupienia się na jednym jedynym Malfoyu. Rzuciły mi się jednak w oczy niepotrzebne spacje i zły zapis dialogów (za to pojawiło się to, co lubię najbardziej, czyli akapity i schludne ułożenie tekstu <3). Na przykład tutaj: "- Masz 3 sekundy ,Ronaldzie. Radzę ci uciekać.- Warknęła, wyciągając różdżkę." Nie powinien się tu znaleźć ani odstęp przed przecinkiem, ani kropka przed i wielka litera po myślniku/dywizie. 4 punkty

    "Jedyne takie święta" - Estetycznie zdecydowanie ♥najlepsza♥, ale nie oceniajmy książki po wyjustowaniu tekstu, bo przede wszystkim zaciekawił mnie mały Lucas "Weasley" i Luna z Theodorem. Draco i Hermiona oboje spokojnie i realistycznie podeszli do swojej wspólnej przyszłości; w tym konkursie chyba wszystkie zakończenia zrobiły na mnie dobre wrażenie. :) Bardzo często jednak brakowało przecinków, a także odmiany angielskich imion były źle odmienione. 2 punkty


    Okej, rozdzielenie punktów, czyli najcięższy etap oceny mam już za sobą (albo po prostu mam zbyt miękkie serce, ale staram się!), tak więc :D Wesołych Świąt dla całej ekipy Katalogu, autorek prac, i całej reszty, śniegu zamiast gołoledzi tak jak u mnie, Gwiazdora niekoniecznie mega bogatego, ale takiego, żeby trafił w Wasze gusta, smacznych pierogów, ryby po grecku/japońsku/ukraińsku, żeby przy wigilijnym stole znalazło się to puste miejsce, a zabrakło tematów typu polityka ^^ Najogólniej rzecz biorąc, Wesołych Świąt <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, przyszłam i ja!:)
    Dziewczyny chyba uciekło Wam wspomnienia, który tekst jest do którego tematu, dlatego nie będę tego brała w ogóle przy ocenianiu. No i gdzie creditsy do autorki artu oraz przekierowanie na jej stronę?:(

    UMRZEĆ I WCIĄŻ BYĆ ŻYWYM
    Weasley'ów — bez apostrofu.

    Tekst przywitał mnie ładną oprawą wizualną — mam justowanie, akapity, tytuł, ale zabrakło mi (pół)pauz zamiast dywiz.
    Rozmowa, którą Hermiona prowadzi z Molly jest bardzo sztuczna, niezręczna — czuję te emocje, które chciałaś przekazać nam w tym fragmencie. Tekst mi się podoba, wybrałaś dobry pomysł, jednak brakuje mi w nim trochę logiczności, o której wspomnę niżej. Niemniej dobrze wykreowałaś tutaj tę winę w powietrzu, emocje ciężkości, straty, próby powrotu do normalności. Drugoosobowa narracja jest bardzo trudna i gratuluję podjęcia się jej. Momentami raz wyszło jej użycie, a momentami było sztucznie i ciężko — szczególnie, gdy opisana była rozpacz Hermiony (w tym miejscu wydawała mi się ona źle ubrana w słowa), ale dobrze wyszła przy opisaniu złości na Freda, że przeżył w rozmowie przy stole i przy opisie tej sztuczności.

    Dziwi mnie jednak to, że Hermiona mimo wszystko spędza święta z Weasleyami, wiedząc, że to rodzina jego ukochanego i wydaje mi się, że sam ich widok, sprawia jej ogromny ból. Bardzo mocno zabrakło mi tutaj tego uzasadnienia i wskazania. Chyba, że mamy przyjąć iż Hermiona jest masochistką, ale z drugiej strony brakuje mi tutaj radości, z cieszenia się z zadawanego bólu, etc. Rozumiem, że by powstała ta miniaturka, potrzebne było, by Hermiona spędziła święta z Weasleyami, ale zabrakło mi powodu, dla którego świadomie podjęła taką decyzję. Nawet fikcją fana nie jestem w stanie tego wytłumaczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MAGIA ŚWIĄT
      Justowanie, tytuł oraz akapity są podobnie jak pauzy. Zaczyna się nieźle.
      Weasley’ów Weasleyów,
      mogłaby z dumą postawić w pustym kącie salonu. Odkąd mieszkała sama, dom był pusty, cichy i taki smutny — powtórzenie pusty, które bije po oczach.

      Mam trochę problem z opisami — jedno zdanie nie jest spójne z drugim, w sensie ciężko mi się je czyta, ponieważ najpierw wspominasz o jednym, później o drugim, po czym w kolejnym wracasz ponownie do tego, co działo się w pierwszym (przykładem jest cały trzeci akapit — bank — śnieg — bank — śnieg — bank).

      Kolejna sprawa — rozumiem angielskie wtrącenia, gdy brakuje tłumaczeń polskich lub mówimy o nazwie własnej, jak np. Malfoy Manor czy coś w ten deseń, ale mamy polskie tłumaczenie „hall” — holu czy „syropu Apple Pie” — syropu o smaku szarlotki.

      Już od drugiej strony nie polubiłam Twojej Hermiony. Od swojego partnera wymaga zainteresowania, wspólnych rozmów, gdy sama nawet nie próbowała wykazać choć odrobiny zainteresowania hobbym i nawet pracą! jej chłopaka! Jest strasznie wymagająca tutaj, ukazujesz nam ją, jako osobę, która wymaga, wręcz żąda, ale sama nie chce nic od siebie dać. Taka księżniczka, której trzeba spełniać każde życzenie, a ona po prostu będzie leżeć i pięknie wyglądać. Grrr! :P
      Odwal się, Granger, to moja choinka! — o matko, nie! Może gdybym została poinformowana o OOC (który bardzo lubię!) na początku tekstu to bym na to na pewno przymknęła oko, ale trudno mi sobie wyobrazić JAKIEGOKOLWIEK nauczyciela, który w ten sposób odzywa się do swojego byłego ucznia. Nie, nope, nein! To, że ukończyła szkołę, nie daje przyzwolenia na brak szacunku. Dodatkowo tak prostacka i młodociana odzywka u kogoś, kto w tekście ma mniej więcej 40—50 lat? Zdecydowanie nie. Tutaj kolejny przykład zbyt młodzieżowego i niedojrzałego użycia słowa przez Snape’a: choinka się nie „rozwali”.

      Druga sprawa w związku z szacunkiem… Rozumiem, że może nie lubić za profesorem, ale nazywanie go głupim, praktycznie mówić mu to w twarz? Gdyby nie byłby to tekst konkursowy, w tym miejscu bym wyłączyła i odeszła. Niemniej jednak, nie wypada, nie doczytać go do końca. Z bólem i na siłę to robię.

      Po doczytaniu do końca stwierdzam, że tekst dalej mi się nie podoba.

      I wigilia, której właściwie wcale nie było. — IMHO to jest najlepsze zdanie całego tekstu. Jest bardzo prawdziwe i wokół niego można by zbudować naprawdę dobry tekst. Może popracujesz nad tym?

      Usuń
    2. KOLĘDA DLA NIEOBECNYCH
      Już tutaj chciałam powiedzieć, że bardzo podoba mi się tytuł i oczekuję wiele od tego tekstu.
      Mam justowanie i akapity, ale brakuje mi (pół)pauz oraz tytułu na początku dokumentu.


      jeden z tych wyjątkowych w roku .Majestatyczny — wkradła się spacja nie tutaj ;)
      Hogsmade Hogsmeade
      Majestatyczny, piękny zamek wznosił się nad miasteczkiem Hogsmade; nad błoniami otulonymi białym, lepkim puchem oraz nad nią samą, pełną wspaniałych i złych wspomnień związanych z tym miejscem. — Jeżeli w zdaniu mamy średnik to stawiamy go w takim miejscu, by dalsza część zdania, oddzielona nim, była logiczną i sensowną całością. Tutaj mi tego brakuje.
      otulił swoim podmuchem, jakby pchając do przodu — powtórzenie.

      A to tylko pierwszy akapit…

      odgłosy walących się wież i mostów,. — mam wrażenie, że autorka nie sprawdziła tekstu przed wysłaniem z taką ilością podstawowych błędów w pierwszej połowie pierwszej strony…
      Harrego — Harry’ego!

      Dwa przedostatnie akapity są mocą tego tekstu i najlepsze z całości. To one sprawiły, że nie do końca żałuję przeczytanie tego tekstu. Pomysł ciekawy, ale zdecydowanie wszystko przyciemniły błędy typu braki spacji lub spacje nie w tym miejscu, błędny zapis dialogów, przeklęte Harrego… Dla mnie to za dużo. Bo dobry tekst, to nie tylko fabuła, pomysł i kreacja postaci. Ale to również zapis, błędy i stylistyka.

      Gdyby nie to, że praca wyżej miała tyle nielogiczności, to niestety przez błędy musiałabym tej przyznać 1 punkt. Przez pędzącą fabułę i zdania pojedyncze tekstu niżej, nie mogę znowu przyznać dwóch punktów, dlatego też drogą eliminacji otrzymuje trzy.


      JEDYNE TAKIE ŚWIĘTA


      Wita mnie justowanie, entery nie w tych miejscach (jeżeli używasz akapitów, to enterem oddziela się tylko jedną scenę od drugiej, a nie dialog). Mam wrażenie, że autorka chciała pójść w książkowy zapis niektórych tekstów, ale pierwsze litery nowych scen większe od tytułu? No chyba raczej nie ;) Mieszanie dywiz z półpauzami w dialogach, też brzydko wygląda.

      No i coś, czego bardzo, bardzo, bardzo nie lubię. Mam cytat, okay. Jest zaznaczone, że to cytat, ale KOGO?! Do kogo należą słowa? Jeżeli cytujemy cokolwiek, ZAWSZE podajemy autora, a najlepiej i źródło. Gdy nie chcemy zaraz pod słowami, to mamy przypisy. Już samo to, bardzo mocno odrzuca mnie od pracy. Trzymam nadzieję, że autorka po prostu zapomniała dopisać ;)

      Harr’ym Harrym.
      Hermiona ze smutkiem otarła łzę płynącą do oka. — jak mogła otrzeć łzę płynącą do oka?
      Nott’em Nottem.


      Czytając komentarze spodziewałam się dobrego tekstu, a póki co, w pierwszym rozdziale mam praktycznie same zdanie pojedyncze. Nawet czytało mi się je w formie depeszy czy telegramu! Pogubiłam się też kiedy zmarł Ron. Czy panna Brown, którą stracił mężczyzna to bliska osoba Rona czy Draco? Bo z opisu brzmi jak dla Draco, ale z treści wynika, że Rona.
      Akcja pędzie na łeb, na szyję. Główni bohaterowie nie rozmawiają ze sobą, a od razu Draco się oświadcza dziewczynie… Co więcej, ona zaakceptowała! Wydaje mi się, że zbyt dużo pomysłów zostało zawartych w tak małej ilości stron. Mamy wspomnienie wątku dziecka, które nie jest Weasleyem, ale z treści wynika, jakby nikt nie wiedział, że ktoś inny jest ojcem, a jednak nie mamy pokazane, jak zareagowała chociaż część na wieść o biologicznym ojcu.

      Niestety tekst mi się nie podobał.

      Usuń

    3. PODSUMOWANIE
      Powiem tak, również jestem trochę zaskoczona jakością prac, a precyzyjniej mówiąc tymi podstawowymi błędami. Miałam najtrudniejszy problem z przyznaniem punktów ostatnim trzem pracom, bo dla mnie każda z nich była na równym poziomie. Praca pierwsza przy nich mi się bardzo mocno wybiła dobrym ukazaniem sztuczności rozmów, gdy w powietrzu wisi tragedia, myślami Hermiony, obwiniającej Freda i próbą napisania narracją drugoosobową (różnie to wychodziło, ale w czytaniu mi to nie przeszkadzało).

      Jednak w każdej pracy znalazłam coś, co mi się podobało i nawet sobie zapisałam od razu te cytaty 

      Umrzeć i wciąż być żywym 4 punkty
      Magia świąt 1 punkt
      Kolęda dla nieobecnych 3 punkty
      Jedyne takie świętą 2 punkty

      PS. Wybaczcie wszelkie błędy w komentarzach - chciałam ocenić jeszcze w tym roku i zobaczyłam, że zjadałam wyrazy (np. mocną stroną tego tekstu). Szkoda, że nie można ich edytować :(

      Usuń
  6. Trudno było mi ocenić te miniaturki. Każda z nich reprezentuje dość podobny poziom i przy żadnej nie doznałam wielkiego ŁAŁ.

    UMRZEĆ I WCIĄŻ BYĆ ŻYWYM
    Nie często spotykam się z narracją w drugiej osobie i szczerze powiedziawszy początkowo trochę mi to zawadzało. Niby miałam przez to lepiej odczuć tekst i zrozumieć bohaterkę, ale w moim przypadku to nie zadziałało. Z drugiej zaś strony to było coś nowego, co w pewnym stopniu wyróżniło miniaturkę od pozostałych, za co dostaje ona ode mnie wielkiego plusa (oryginalność to coś co ja lubię).
    Tekst pod względem stylistyki i poprawności językowej jest bardzo dobry - nie dopatrzyłam się większych błędów (choć mistrzynią w ich wyłapywaniu nie jestem). Sama treść również się broni. Mimo trudnego tematu śmierci bliskiej osoby, który wprowadził mnie w swego rodzaju melancholię, to miniaturka jest zdecydowanie najlepsza spośród wszystkich.

    MAGIA ŚWIĄT
    Cóż… Tekst tak samo jak powyżej jest w miarę dopracowany, a jednak sama fabuła i bohaterowie nie bardzo do mnie trafiają. Snape to nie Snape, jest za bardzo milusi, potulny i nazbyt swawolny (zachowuje się wręcz dziecinnie). Sama Hermiona też chyba pozamieniała się z kimś na głowy (taka inteligentna i trzeźwa osoba dała się łatwo nabrać i ograbić z choinki?). Akcja pędzi, co zdecydowanie jej nie służy. Nie widziałam tu przedświątecznego szału zakupów. Było wspomniane, że Hermiona tego nie lubi, ale temat miniaturki, który autor/ka wybrał/a niejako wymagał przedstawienia tego przedświątecznego rozgardiaszu, chociażby w postaci tłumu czarodziei, kupujących prezenty na ostatnią chwilę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KOLĘDA DLA NIEOBECNYCH
      Autor/ka od razu rzuca mnie w morze opisów, co nie bardzo działa na korzyść tekstu (nie zapamiętałam z tego kompletnie nic i początek zlewa mi się w jedność). Głupio też wyszło z chłopakami - przez pierwsze kilkadziesiąt linijek Hermiona jest sama, a potem ni z gruchy, ni z pietruchy pojawiają się przy niej Ron i Harry, którzy są bardziej jak nieistotne dla fabuły duchy bądź wspomnienia Hermiony, niżeli pełnoprawni bohaterowie tej miniaturki. A urządzenie Wigilii w zniszczonym, częściowo zburzonym Hogwarcie to według mnie lekka abstrakcja i miała tylko zagrać na naszych emocjach. Mimo wszystko końcówka jakoś ratuje całość.
      Odnoszę wrażenie, że tekst nie został przez autora/kę skorygowany i poprawiony - tu i ówdzie przecinki były postawione w złych miejscach czy występuje przed nimi spacja.

      JEDYNE TAKIE ŚWIĘTA
      Pierwszy akapit jest dla mnie okropnie zagmatwany i niejasny, mimo że przeczytałam go ze trzy razy. Zakończenie jest zbyt przesłodzone - w życiu nie uwierzę, że Hermiona z marszu zgodziła się wyjść za Draco, a potem przeszczęśliwi zeszli do całej rodziny i razem z resztą świetnie się bawili, słuchając jak George brzdąka na gitarze (?). Z tego co w tekście jest napisane, Weasley’owie dowiedzieli się od Ginny, że mały Lucas nie jest synem Rona, a Hermiona cały ten czas robiła ich w przysłowiowego konia, a jednak żaden z nich nie jest ani trochę zły na dziewczynę czy na Malfoya. Ja sobie tego kompletnie nie wyobrażam.
      Przecinki latają i lądują tam gdzie im się żywnie podoba. Gramatyka w zdaniach podupada, a niektóre zastosowane przez autora/kę zabiegi spłycają i czynią tekst mniej atrakcyjnym.

      „Hermiona ze smutkiem otarła łzę płynącą do oka” - Rzan już o tym wspominała, ale ten błąd tak bardzo razi, że nie mogłam go pominąć.
      „...została zamordowana na samym początku wielkiej wojny.” - Wielkiej Wojny z dużych liter.
      Nie mogłam ścierpieć ciągłego „iż”, a wystarczyło w niektórych miejscach pozamieniać je na spójnik że.
      „Westchnęła ze smutkiem i spojrzała na znajomy POKÓJ. Wróciła do Hogwartu z synkiem i dostała własny POKÓJ dzięki pomocy nowej dyrektor McGonagall.” - powtórzenie.
      I kto to jest „Melinda Brown” i „Penelopa Bill”? To błędy czy autor/ka wprowadził/a jakieś nowe postacie? Sądząc po ich opisie w tekście (pierwsza to osoba ważna dla Rona, a druga to dziewczyna Percy’ego) są to brzydkie błędy merytoryczne, które nie powinny się pojawić.
      Było też mnóstwo innych błędów, których nie będę tu przytaczać, bo nie ma to sensu.

      Usuń
    2. „Umrzeć i wciąż być żywym” - 4 punkty
      „Magia świąt” - 2 punkty
      „Kolęda dla nieobecnych” - 3 punkty
      „Jedyne takie święta” - 1 punkt

      Usuń

szablon wykonany przez oreuis