02.03.2016

12 miesięcy minęło... jak jeden dzień!

(Błędy/literówki/wszystko inne, będą systematycznie poprawiane)
Witajcie.

M.: To już ostatni dzień świętowania urodzin katalogu, który przeznaczamy na trochę wspomnień, ogólnych informacji co i jak, i tego, co w najbliższym czasie będzie się działo na katalogu. Zaczęłam pisać ten post już dawno temu, zresztą dziewczyny tak samo — od ponad miesiąca przygotowujemy się do tego, naprawdę szczególnego dla nas (przynajmniej dla mnie), dnia.
Dokładnie rok temu, 1 marca, o godzinie 15.24, pojawił się pierwszy post, w którym przywitałyśmy się ze wszystkimi, którzy weszli na nasz katalog, (gdyby ktoś chciał sobie przypomnieć, ewentualnie zobaczyć jak wyglądał pierwszy post — klik); sama często ten post czytam, jako że jestem baaardzo sentymentalną osobą i lubię wracać do takich wspomnień. Nie wiem czy pamiętacie, ale osoby, które są ze mną od początku, na pewno wiedzą, że założyłam katalog z Natalią. Wiecie, że to chyba z jej inicjatywy powstał pomysł założenia katalogu? Ja nie byłam co do tego zbytnio przekonana, ponieważ miałam dużo na głowie i bałam się, że nie udźwignę kolejnego obowiązku, jako że tamten czas był dla mnie naprawdę trudny. Ale okazało się inaczej i dalej z Wami jestem! Natalia, bodajże na początku wakacji, odeszła od naszego zespołu. I mimo że nie ma jej już w naszym składzie od dawna, jestem jej bardzo wdzięczna, że tak naprawdę dzięki niej powstała nasza mała społeczność, w końcu już tyle blogów należy do katalogu! Ale to opiszą dziewczyny nieco niżej. Ja w tym poście, na początku, chciałam się skupić na początkach. Pewnie dobrze wiecie, że te początki wcale nie były takie dobre — zanim wszystkiego się nauczyłyśmy, musiało minąć naprawdę wiele czasu. Zakładki również przechodziły swoją metamorfozę, ponieważ co jakiś czas je zmieniałyśmy. Ostatecznie wygląd, jaki jest teraz, bardzo nam się podoba i myślę, że tak już przez dłuższy czas zostanie. Wszystko jest czytelne, ładnie wygląda... Chyba tak może zostać, przynajmniej przez kolejne pół roku, prawda? :) Napiszcie mi w komentarzach, jeśli oczywiście pamiętacie, kiedy i w jakich okolicznościach mieliście do czynienia z katalogiem. Nie wiem jak dziewczyny, ale ja naprawdę jestem ciekawa jak znajdujecie nasz katalog. Czasem wchodzę w statystyki i patrzę skąd mamy najwięcej wejść, jakie wpisujecie słowa kluczowe w google'ach i śmieję się sama do siebie, co przychodzi Wam do głowy. Jesteście naprawdę kreatywni! Ostatnio bardzo to się ceni. 


A oto linki, z których mamy najwięcej wejść na katalog!













Długo zastanawiałam się co powinnam tu jeszcze napisać, ale już wiem! Nigdy nad tym dłużej nie myślałam, bo w sumie nie widziałam takiej potrzeby, ale... czym jest dla mnie „praca” na katalogu? Pewnego rodzaju odskocznią, szczególnie teraz, gdy przede mną matura i często nie wiem sama w co włożyć ręce. Zwykle w takich chwilach rezygnuję ze wszystkiego i siadam przy laptopie, wchodząc na bloggera katalogu. Właśnie w takich chwilach, mimo że trwają one krótko, zapominam o dosłownie całym świecie, o czekających na mnie książkach i sprawdzam czy ktoś przypadkiem nie wysłał maila, na którego trzeba odpowiedzieć, czy nie dodał komentarza, nowego zgłoszenia. Zawsze jest co tu robić i to chyba jest najfajniejsze. Poza tym nawet nie wiecie jaką sprawiają mi przyjemność Wasze komentarze, odpowiadanie na nie... Naprawdę niesamowite. Trochę za bardzo się rozpisałam, więc na chwilę obecną kończę, oddaję klawiaturę komuś innemu. :)

Salvio: Teraz klawiatura jest moja, ale nie będę się rozwodzić nad pewną kwestią zbyt długo. Jestem w gronie administratorek najkrócej, dlatego moja rola w tym poście nie będzie aż tak pokaźna. Uważam, że tak jest uczciwie.
Temat, który chciałabym poruszyć, jest ważny, ciekawy i zaskakujący... a może zbyt zwyczajny, by zwracać na niego uwagę? Jeszcze przed dołączeniem do Katalogu, byłam zafascynowana — tyle osób chciało i chce nadal dzielić się swoim zainteresowaniem. Harry Potter to saga wyjątkowych książek. Ileż tu osób zrobiło literacki postęp dzięki Rowling... dzięki Hermionie Granger. Organizowane konkursy mają naprawdę korzystny wpływ na rozwój osób biorących udział w takich inicjatywach. Nie mówię o samych pisarzach, a także o jury i czytelnikach! Jestem zaskoczona, ile osób tak po prostu tutaj wchodzi — dla przyjemności, biorąc udział w rozwoju naszej społeczności. Wszystko, co napisane w sadze, jest oczywiście fikcją, ale reakcja na te książki wydaje się aż zanadto prawdziwa. Mam nadzieję, że dalej będę się przyglądała więzi, jaka buduje się między naszym mugolskim światem a tym ze szczyptą magii.

Ana: Ja również chciałabym coś od siebie dodać. Pamiętam, gdy we wakacje M. napisała komentarz u mnie, zapraszając na swój katalog. Byłam zaintrygowana samym linkiem, który, jak się potem okazało, miał w nagłówku taką samą nazwę. Po przeczytaniu regulaminu tym bardziej stwierdziłam, że to jest coś, czego potrzebuję. W taki oto sposób M. zaproponowała mi dołączenie do brygady i oto tutaj już jestem od ponad pół roku! W sierpniu przedstawiłam swój pierwszy post i od tamtej pory staram się na stronce uczestniczyć. Co prawda były wzloty i upadki, mało czasu spowodowane moimi egzaminami, ale nie dałam się! Dlatego ciepło mi się robi na sercu, że jestem już z Wami tyle czasu i mogę dzielić się swoimi zainteresowaniami, nowinkami, coraz to nowszymi postami. Przez pewien czas nie było mnie słychać na blogosferze, dlatego wstąpienie na pokład Katalogu Granger pozwoliło mi się odrodzić z popiołów niczym Feniks. Nawet nie wiecie, jak się z tego powodu cieszę. Tęskniłam za pisaniem nie tylko do szuflady. To jest coś, co daje mi siłę na lepsze jutro. Odbiega od rzeczywistości, która czasem daje mi w kość, z resztą zapewne nie tylko ja zaliczam się do tego grona. Patrząc na to jak szybko nasza społeczność się powiększa, aż łza się w oczku kręci! Cieszę się, że chcecie być z nami, dołączacie do nas, mimo że mamy czasem swoje humorki. Nie wiem, jak pozostałe, ale zawsze ciekawi mnie z jakich części naszego kraju jesteście.

Informacje skąd mam ile wejść... To naprawdę niesamowite!
To niesamowite poczuć, że może niektórzy z Was są przy nas jeszcze bliżej niż tylko poprzez internet. Aż mnie dreszczyk nachodzi! Uwielbiam momenty, kiedy zaglądam na katalog, kiedy poszukuję nowych blogów do czytania, kiedy popatrzę na wyświetlenia, komentarze. To one dają nam siłę i inspirację, dlatego z całego serca ogromnie Wam za to dziękuję. :) 

Oblivion: Do katalogu dołączyłam w czerwcu, jako pierwsza z przyjętych przez Mary administratorek. :) Wszystko zaczęło się od konkursu na miniaturkę miesiąca, w którym po raz pierwszy, i niestety ostatni, wzięłam udział (może dlatego tak bardzo lubię go ogłaszać, publikować wyniki? Chyba mam do niego sentyment...). Pamiętam moment, w którym sama liczyłam punkty zdobyte przez poszczególne teksty, bo w międzyczasie, po zgłoszeniu swojego, zostałam administratorką  to było ciekawe i dość emocjonujące doświadczenie. :D
Zaczynałam od trzeciej edycji naszego konkursu, a teraz mamy już ósmą... Czas szybko mija, kolejne prace napływają  jest ich już całkiem sporo, bo 57

M.: Wiecie, że uzbieraliśmy na dzień dzisiejszy AŻ 171365 wyświetleń? Coraz bardziej nas zadziwiacie i jest to naprawdę niesamowite! To, co osiągnęłyśmy przez ten rok, jest dla mnie czymś wyjątkowym, bo nigdy nie przypuszczałabym, że możemy tyle zrobić. Nie wierzyłam w sukces katalogu, myślałam, że po kilku miesiącach wszystko padnie, ponieważ nie zdobędziemy waszego zainteresowania — a rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Statystyki, liczba komentarzy, waszych zgłoszeń! przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania. Dzięki Wam, i tylko Wam, katalog istnieje i funkcjonuje. To dla Was tworzymy konkursy, organizujemy kolejne edycje (największym zainteresowaniem cieszy się konkurs na miniaturkę miesiąca; konkurs na blog miesiąca już jest mniej oblegany). A rosnące wyświetlenia są dla nas dowodem, że jest to coś, to Was naprawdę interesuje.
Statystyki z ostatniego miesiąca.
Jestem ciekawa, dlatego piszcie, proszę, w komentarzach — macie jakieś szczególne wspomnienia związane z naszym katalogiem? Jest coś, co utkwiło Wam szczególnie w pamięci, odwiedzając nasz katalog? Ja chyba najbardziej zapamiętałam post, w którym świętowałyśmy 100 tysięcy wyświetleń. Nigdy nie zapomnę jak okropnie z Was sobie zażartowałyśmy pisząc na początku, że katalog kończy swoją działalność (co oczywiście było niewinnym żarcikiem). Chyba jeszcze nigdy nie widziałam pod postem tyle komentarzy! To było naprawdę niesamowite, ale przede wszystkim bardzo miłe, że nasza praca została tak doceniona! Dodatkowo był to pierwszy post, który napisałyśmy z dziewczynami wspólnymi siłami. 
(Trochę wspomnień z naszej konwersacji, kiedy tak strasznie sobie z was zażartowałyśmy. :() No ale musimy z przykrością przyznać, że jednak nieźle się bawiłyśmy przy tworzeniu tego posta - a dowód macie na screenach, przygotowanych specjalnie dla Was!
         
To prawda! Bylyśmy okropne, ale jak widać z powyższych naszych rozmów... naprawdę dobrze nam się to ustalało!
Teraz, gdy świętujemy rocznicę katalogu, mamy taką drugą okazję, by napisać coś razem, wspólnie. Widziałyście już naszą wspólnie napisaną miniaturkę, teraz na swoją kolej ma post rocznicowy. Jego ustalanie przebiegało już w innych warunkach, bo w sumie od kiedy urodziny zaczęły coraz bardziej się zbliżać, miałam już ułożony w głowie plan, jak co będzie wyglądać. Cieszę się, że udało nam się wszystko zrealizować. :)
Reakcja dziewczyn - bezcenna!

Wspomnę jeszcze tylko o komentarzach i oddaję ponownie klawiaturę innej osobie. Komentarze są dla nas szczególnie ważne, dlatego nie jest raczej dla Was zdziwieniem, jak bardzo się cieszymy, kiedy komentujecie dane posty, raz z większym, raz mniejszym zainteresowaniem. Nie mam pojęcia od czego to zależy, ale nie zapominajcie, że komentarzami karmicie nasze chęci, naszą motywację! do dalszego działania. Bez tego, niestety, ani rusz. Dlatego tak często namawiamy Was do komentowania, bo jest to dla nas bardzo ważne. 

Ana: Tak jak M. wspomniała wyżej! Komentarze są niezłym paliwem dla naszego zapału w prowadzenie Katalogu Granger, dlatego mamy nadzieję, że z coraz to nowszymi postami i miesiącami będzie Was widać tu jeszcze więcej, nie tylko ze względu na wyświetlenia (które dosłownie pękają momentami w szwach!). 
Przykład z dnia 21.02 kiedy taka ilość wyświetleń była przed godziną 23!
Uwielbiamy tutaj pracować, zaglądać, kontrolować wszystko. M. tak się przyzwyczaiła do pracy tutaj, że jej urlop z parunastu dni zakończył się po niecałych dwóch! Dlatego chcemy mieć co tutaj robić, a dzięki Wam jest właśnie taka możliwość. Prowadzenie takiej stronki naprawdę podbudowuje samoocenę, sprawia, że czujemy się tutaj potrzebne, przynajmniej ja mam takie odczucie, dlatego tak uwielbiam pracować z dziewczynami i czekać ze zniecierpliwieniem na jakikolwiek ruch od Was! To niesamowite w jak szybkim tempie nasz mały świat Granger się tak rozwija i rozprzestrzenia! Dziękujemy Wam z całego serduszka, bo jeśli jesteście Wy to i my. :) 
W dodatku - praca z takimi dziewczynami jak M., E., Oblivion i Salvio to istne marzenie! Dogadujemy się jak nie wiem (możecie sami spojrzeć na nasze rozmowy), dlatego nie wyobrażamy sobie byśmy kiedyś skończyły pracę tutaj! 

E.: Z kolei ja dołączyłam do załogi Katalogu Granger w na przełomie lipca i sierpnia. Czas ten do teraz zleciał mi niesamowicie szybko - zanim się obejrzałam, zaczęłyśmy przygotowania do rocznicy. Atmosfera panuca zarówno na katalogu jak i naszych prywatnych rozmowach jest naprawdę bardzo przyjemna. Ze śmiechem wspominam nasze rozmowy rozmowy z dziewczynami, pamiętam jak zbierałyśmy świąteczne piosenki do playlisty, Rudolfa Czerwononosego i wszystko inne.
Dogadujemy się z dziewczynami naprawdę bardzo dobrze. Oczywiście nie obyło się bez zgrzytów, ale... zawsze się godzimy, a to najważniejsze!  Mamy sporo wspólnych zainteresowań, które w zasadzie nas wszystkie połączyły. Najważniejsrzeczą jest Harry Potter, bez tego by nas tu nie było.:) Każda z nas bardzo lubi czytać, kochamy też pisać. Kolejnym wspólnym zainteresowaniem, które nas połączyło wszystkie jest oglądanie seriali. Oczywiście nie braknie śmiesznych momentów z tym związanych, niekiedy prawie płaczemy ze śmiechu

M.: Tydzień temu zmieniłyśmy szablon, uznałyśmy, że czas wprowadzić na katalog nutkę wiosny, kiedy za oknem taka plucha. Pisząc te słowa patrzę za okno i widzę padający śnieg... Ale zmiana była dobrą decyzją, idealną na urodziny katalogu. Nie wiem czy dostrzegliście, ale na szablonie są fioletowe baloniki! Moim zdaniem prezentują się idealnie. No właśnie, chciałam trochę opowiedzieć o szablonach, jakie mieliśmy na katalogu. Razem było ich cztery! Nie wiem czy wszyscy pamiętają pierwszy szablon, który wykonała dla nas Mary Alice z bloga http://pulapka-wspomnien.blogspot.com/. Prezentował się naprawdę pięknie i towarzyszył nam przez bardzo długi czas. Jeśli Mary to czyta — jeszcze raz bardzo Ci za niego dziękujemy. Nie wiem czy widziałaś ale widnieje jako tło w naszym fanpage'u, więc, jak możecie się domyśleć, naprawdę wiele dla nas znaczył! W końcu pierwszy szablon. Jeśli ktoś nie pamięta jaki on był lub po prostu chce sobie odświeżyć jego wygląd, zapraszamy na naszego fanpage'a! Lub po prostu przyjrzyjcie się niżej. :)
Pierwszy nagłówek, jaki widniał jeszcze rok temu na katalogu.
Nasz drugi szablon był równie piękny, ale wykonany już przez kogoś innego — Arianę z bloga http://starved-souls.blogspot.com/. Muszę przyznać, że długo szukałam na jakim blogu mogłybyśmy zamówić szablon. Nie chciałam nagłówka na całą stronę, wolałam coś prostego, skromnego... Dlatego moje poszukiwania, przeglądanie galerii na różnych blogach graficznych trwały naprawdę dużo czasu! Zanim trafiłam na Starved Souls, możecie wierzyć lub nie, minął tydzień. Zobaczyłam galerię i... nie miałam żadnych wątpliwości, od razu zaczęłam pisać komentarz z zamówieniem. Pamiętacie drugi szablon? Jeśli ktoś chce odświeżyć sobie pamięć, zobaczyć jak wyglądał — klik. :) Zamówienie złożyłam 26 czerwca, a już około tydzień później mogliśmy cieszyć się  nowym szablonem. Naprawdę bardzo się cieszę, że trafiłam na blog Ariany i możemy mieć taką piękną szatę graficzną na katalogu. Niby nie powinno zwracać się uwagi na wygląd bloga, a jedynie wnętrze (czyt. posty :P), jednak wydaje mi się, że wygląd jest taką wizytówką bloggera. Ten szablon towarzyszył nam aż do połowy listopada. Później powoli nadchodziły święta, więc nie jest nic dziwnego, że zapragnęłyśmy mieć zimowy szablon. :) Wiecie, śnieg, chłodne kolory, dużo niebieskiego — taki sobie wymarzyłyśmy na tą porę roku. Oczywiście i tym razem Ariana wykonała dla nas szablon, już kolejny, który nas zachwycił — a tutaj możecie podejrzeć nagłówek, chociaż wydaje mi się, że jeszcze go pamiętacie. Teraz Ariana wykonała dla nas już trzeci szablon; możecie go teraz podziwiać. :)
Wybieranie kolorów szablonu... jak zwykle  na wesoło, chociaż i tak ostateczną decyzję podjęła Ariana. :)
Ana: Uwielbiam naszą organizację na katalogu. To jest coś pięknego — robić coś, co się kocha, a jeszcze dodać do tego osoby, z którymi tak się człowiek dogaduje jest naprawdę bezcenną rzeczą! Moja wdzięczność za to wszystko nie będzie mieć końca. Już sam fakt, że nie potrafię skleić słów, i muszę robić sobie kilkuminutowe przerwy, o czymś świadczy! Porozumiewanie się między sobą przychodzi nam z ogromną łatwością. Pomimo nieporozumień wciąż trzymamy się razem, nie pozwalając drugiej odejść. Nie wiem, jak dziewczyny, ale ja aż żałuję, że nie znam ich osobiście! Żyję w nadziei, że w przyszłości, nie musi być aż tak daleka jak w miniaturce, spotkamy się całą piątką przy winie omawiając wszystkie wspomnienia i przyszłościowe sprawy odnośnie Katalogu Granger i naszych odczuć co do prywatnych spraw jak szkoła, itp. 
Jedne z rozmów, które mamy uwiecznione, a jest przez nas często wspominana jest właśnie omawianie szczegółów dotyczących miniaturki rocznicowej. Nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego, jak podeszłyśmy do tego emocjonalnie! Choć może odczujecie ich wylew po screenie. 
 Uśmiecham się na samo wspomnienie odnośnie bujanego fotela! To było, jest i będzie coś cudownego, co nigdy nas nie opuści, bo wspomnienia są wieczne. 

Salvio: Szacunek jest czymś bardzo ważnym, jeśli nie najważniejszym, w społeczeństwie, które stale się powiększa. Nie jestem pewna, ile osób regularnie nas odwiedza i komentuje, nie jestem Trelawney. Pewnie większość Was wie, iż do wywołania... gównoburzy (to słowo jest podkreślone na czerwono w Wordzie, jestem oburzona)... wystarczy jedna osoba.
Im więcej osób, tym łatwiej jest kogoś urazić, wyrażając ,,tylko swoją opinię”. Nie piszę tego, by zastąpić Wam głos sumienia, a po to, by przypomnieć, że każda osoba, na jaką trafiacie na Katalogu, i zresztą poza nim także, MA UCZUCIA. Wiele uczuć. Jest człowiekiem, który płacze, ma swoje zwyczaje i który kocha. 
Nie chcę przywoływać pustych frazesów, iż — trzeba się nawzajem szanować, że trzeba starannie dobierać słowa, jeśli chcemy kogoś naprowadzić, wytknąć mu błąd — nie chciałam pisać pustych słów, samo wyszło... W każdym razie, coraz częściej tworzy się napięta atmosfera w komentarzach, czy też na czacie. Wyniki tego zachowania mogą być różne: zazdrość, zawiść, niechęć do osoby pod danym nickiem... odpowiedzi jest wiele. Jednak każdemu człowiekowi należy się szacunek, bo choć rzadko wychodzimy poza obręb własnych uczuć, drugi człowiek też je posiada. Kierujesz swoje pełne jadu słowa w jednostkę, która może się rozpłakać po przeczytaniu twoich brutalnych stwierdzeń. Nie znasz poziomu wrażliwości tej osoby, nie wiesz, jak zareaguje — może po przeczytaniu twoich zjadliwych prób skończy z pisaniem? Zrazi się do niego na tyle mocno i straci wiarę we własne możliwości? Większość osób na Katalogu jest w okresie dojrzewania i słowa, jakie padają, bardzo się odbijają na kimś szczególnie wrażliwym. To przecież środowisko, w jakim się otaczamy, najbardziej nas kształtuje. Wiem, że niekonstruktywna krytyka dalej się będzie pojawiać — w końcu to Internet, nie? To byłaby walka z wiatrakami, a ja nie chcę z Wami walczyć. Jestem pacyfistką i uważam, że każdy ma prawo wyboru. Nawet jeśli mowa o budowaniu swojego szczęścia na czyimś nieszczęściu... Chciałabym żebyście się zastanowili, kim chcecie być. 

Oblivion: W imieniu nas wszystkich chciałabym podziękować wam – czytelnikom, sympatykom naszego katalogu. Mimo że tyle razy to już powtarzałyśmy, napiszę jeszcze raz – bez was nie byłybyśmy tutaj, w tym miejscu i nie osiągnęłybyśmy razem takiego sukcesu. W ciągu dwunastu miesięcy naszej działalności zgromadziłyśmy 184 blogi - to naprawdę dużo, a wciąż dostajemy nowe zgłoszenia! Bardzo serdecznie dziękujemy wam za niesłabnące, a wręcz coraz większe, zainteresowanie wszystkimi konkursami, ciekawostkami, kolejnymi postami. Dziękujemy za to, że zawsze odpowiadacie na nasze apele i jesteście z nami. Mamy wielką nadzieję, że ten stan się utrzyma i przy świętowaniu następnej ważnej daty będziecie z nami, być może w jeszcze liczniejszym gronie! 

M.: Nawet nie wiecie ile znaczy dla nas Wasza obecność, dlatego jeszcze raz bardzo, ale to bardzo Wam za to dziękujemy. Dziękujemy, że możemy świętować właśnie z Wami ten dzień, bo to naprawdę niesamowite, że jest Was aż tyle. Dlatego prosimy, dzisiaj naprawdę wyjątkowo! Bądźcie z nami, piszcie komentarze, tylko tego od Was, w tym wyjątkowym dla nas dniu, chcemy. Napiszcie kropkę, buźkę, w komentarzu czy na chacie, bez znaczenia, chcemy jedynie wiedzieć, że jesteście. :)
Korzystając z okazji, że już kończymy tego posta, chciałam podziękować dziewczynom — Anie, Salvio, E. i Oblivion — za to, że po prostu są i pomagają w prowadzeniu katalogu. Nie wyobrażam sobie prowadzenia go bez nich, tak po prostu. I mimo że naprawdę jest różnie! Każdy ma gorsze dni, denerwuje się, złości, ale ostatecznie nadal jesteśmy, tworząc świetny, zgrany zespół. Screeny naszych rozmów tylko to potwierdzają. Dziękuję za to jaką tworzymy atmosferę na chacie, na gg, wszędzie. Na starość będę mieć naprawdę piękne wspomnienia! Dlatego dziękuję Wam, dziewczyny (mam nadzieję, że to przeczytają), że nadal jesteście, nie odchodzicie. Jesteście niesamowite, każda z Was jest wyjątkowa i wprowadza do katalogu czegoś od siebie. Bo tak naprawdę katalog to cząstka każdej z nas, bo dajemy z siebie tyle samo serca. Mam nadzieję, że jest to widać. 

Dziękujemy, że przeżyliście z nami pierwsze urodziny katalogu! Jestem pełna nadziei, że się Wam podobało, bo naprawdę się starałyśmy, co chyba nawet widać? ;) Jestem pełna podziwu, jeśli to ktoś przeczytał do końca, bo, no cóż, dużo tego! Piszcie komentarze, koniecznie! Na każdy odpowiemy, nawet jak ktoś ma jakąś specjalną prośbę co do tego, która z nas ma odpowiedzieć — też piszcie, nie wstydźcie się. 

Ana: Jako dodatek przedstawiamy Wam filmik łączący najlepsze scenki z całej sagi Harry'ego Pottera. Mamy nadzieję, że Ci, którzy jeszcze go nie zobaczyli będą tak samo wzruszeni jak my, kiedy go pierwszy raz ujrzałyśmy. 


I... STO LAT, STO LAT?

Ana/E./Salvio/Oblivion/M.

6 komentarzy:

  1. 100 lat, kochane! ❤
    Co z tego, że mam jutro randkę z historią? Musiałam zobaczyć ten ostatni post i go przeczytać (na komentarz pod miniaturką musicie poczekać, bo nie chcę tego czytać w biegu, zwłaszcza że zapowiada się całkiem nieźle). To ja dziękuję Wam, że chcecie to nadal prowadzić, mimo że musicie poświęcać na to niezliczoną ilość czasu (i nerwów).
    Jednym słowem? Polubiłam Was. Ten blog jest jednym z nielicznym, na którego wchodzę codziennie i nie mam dość. Panuje tu taka atmosfera, że nie da się inaczej (zdarzają się wyjątki, ale one były, są i będą).
    Dobra, kończę, bo muszę się serio pouczyć.
    Pozdrawiam i jeszcze raz wszystkiego najlepszego! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Sto lat, sto lat!
    Uwielbiam tego typu posty, więc mi się podobało ❤ Było mega ciekawie i cieszę się Waszym sukcesem - zwłaszcza, że to mój ulubiony spis w internecie ❤
    Katalog rośnie, jak na drożdżach, a z pewnością będzie lepiej (jestem jak Trelawney i to wiem!)
    Czekam na kolejną rocznicę i kolejny taki post!
    Feltson

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę trudno uwierzyć, że już prawie rok tutaj siedzimy, chociaż może akurat ja nawiedzam Wasze progi trochę krócej. Naprawdę życzę Wam, żeby kolejny rok był jeszcze bardziej interesujący od tego, i żebyście nadal czerpały z Waszej pracy na Katalogu satysfakcję, ku uciesze ogółu. (W przyszłym roku razem z inge wyrobimy się pod względem artystycznym i prawdopodobnie dostaniecie jakiś ładniejszy rysunek ;p).
    Pamiętajcie też: mnóstwo osób docenia Waszą pracę, choć nie każdy to wyraża. ;*

    Swoją pierwszą wizytę na katalogu pamiętam przez mgłę, chyba trafiłam tutaj przez agitację wyborczą Salvio, która brała udział w konkursie, notabene go wybrała... (Przypadek? Nie sondzem).

    Ze zdezorientowanego telefonu,
    Alathea

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najlepszego!
    Wybaczcie, że tak późno, ale miałam parę spraw na głowie i kompletnie nie znajdowałam czasu, żeby przeczytać najnowsze posty. :/
    Nie wiem jak inni, ale ja czułam taką rodzinną atmosferę, czytając wasze wypowiedzi czy rozmowy ze screenów. Świetnie, że dobrze się dogadujecie, bo na pewno lepiej wam się współpracuje. :)
    Co do wyglądu katalogu, wszystkie prace Ariany są naprawdę ładne, jednak wasz pierwszy szablon zdecydowanie podoba mi się najbardziej i mam nadzieję, że może jeszcze kiedyś postanowicie do niego wrócić. :D
    Jeszcze raz sto lat!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogladacie TVD? Kto z was shippuje Klaroline? Sto lat tak btw

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogladacie TVD? Kto z was shippuje Klaroline? Sto lat tak btw

    OdpowiedzUsuń

szablon wykonany przez oreuis