07.06.2015

Nowe rozdziały #7

Autor: Cherry^^
Kategoria: Dramione

,, Przez trzydzieści minut obserwował wijącego się z bólu Lucjusza. Przerwał zaklęcie i spojrzał z pogardą na ojca.
– Nie wiem, jak to możliwe, że jesteś moim ojcem – warknął.
Lucjusz nie odezwał się słowem, próbując unormować oddech.
– Sectumsempra – mruknął Draco.''
Autor: Empiezo
Kategoria: Dramione

"- Co tutaj robisz? - wymruczał pomiędzy jednym pocałunkiem, a drugim. Astoria miała przymknięte oczy, gdy ten nieprzerwanie zajmował się jej szyją. 
- Nie miałeś ostatnio najlepszego nastroju - odparła, wplątując swoje dłonie w jasne włosy mężczyzny. Ich relacja była prosta. Wezmą ślub zgodnie z umową, ona będzie korzystała z jego bogactwa, a on sam będzie używał jej ciała na tyle, na ile będzie miał ochotę. W końcu seks mieli niesamowity. Żadnemu z nich to nie przeszkadzało, choć brunetka co jakiś czas, dawała mu znak, że pragnie od niego uczucia. Malfoy wiedział, że to nigdy nie nastąpi.
- Dosyć gadania - stwierdził, rozpinając jej koronkowy stanik, a usta przenosząc na jej czerwone wargi. Szminka z każdą chwilą coraz bardziej traciła swoją intensywność. Może w ten sposób zapomni o tej przeklętej Granger. "
Autor: Pastelight
Kategoria: Dramione

"Chociaż siedział daleko, doskonale widziałam, co wyraża jego stalowe spojrzenie. Lekkie zaciekawienie, połączone z ironią i nienawiścią oraz nutka wyzwania. Poczułam, jak (nie wiedzieć czemu) po moim ciele przeszedł prąd, a ułamek sekundy później poczułam czyjąś ciepłą dłoń na swojej.
-Wszystko w porządku Hermiona? – usłyszałam głos Ginny, dopiero wtedy ocknęłam się i spojrzałam ze zdziwieniem na przyjaciółkę.
Zmusiłam się do uśmiechu.
-Tak, czemu pytasz? – zapytałam lekko, a ona skinęła w stronę mojej ręki.
-Bo od kilku minut machasz łyżeczką w powietrzu.
-Oh. – wymamrotałam tylko, patrząc na swoją dłoń, która razem z łyżeczką znajdowała się kilka centymetrów od kubka z herbatą."
Autor: Repesco
Kategoria: Dramione

Wysłałam, a moja irytacja nabrała na sile. Wzięłam do ręki wazon i rozbiłam go o ścianę. Wcale mi nie ulżyło. Po chwili rozległo się pukanie do drzwi. Pewnie sąsiadka — pomyślałam. 
— Pani McMillan, najmocniej przepraszam za hałas… — zaczęłam, ale przerwałam w pół zdania, gdy zobaczyłam, kto stoi za drzwiami. — Czego chcesz?
— Musimy porozmawiać — powiedział, wchodząc bez zaproszenia. 
— Nie będę z tobą rozmawiać! Natychmiast wyjdź z… — nie zdążyłam skończyć, bo wpił swoje usta w moje. Próbowałam się wyrwać, ale przycisnął mnie plecami do ściany. Po chwili jednak przerwał pocałunek opierając swoje czoło o moje. 
— Brakowało mi tego. — Uśmiechnął się, wlepiając swoje oczy w moje. 
— Możesz mnie puścić? — zapytałam, a on odsunął na tyle, żebym mogła się ruszyć.
— Już prawie zapomniałem, jak… — zaczął, ale nie skończył, ponieważ wymierzyłam mu siarczysty policzek.
— Należało mi się — odpowiedział, dotykając policzka. — Ale skoro już mi przywaliłaś, to chciałbym, abyś mnie wysłuchała. 
— Nie, Draco. Psa, który nasikał na dywan, należałoby trzepnąć w ucho. Dziecku, które położyło się na ziemi i zaczęło ryczeć bez powodu, należałoby dać klapsa w tyłek. A tobie to należałoby odciąć twoją męskość i nakarmić cię nią. Nie chcę słuchać twoich kłamstw, Draco.
Autor: E.
Kategoria: Teomione

Hermiona przymknęła na chwilę oczy i przełknęła głośno ślinę.
– Jadłaś coś dziś? – spytał.
Granger jedynie pokręciła głową. Zrobiło mu się słabo na samą myśl. Dochodziła jedenasta, ona wstała tuż po piątej i do tej pory nie miała nic w ustach.
– Wytłumaczę ci wszystko, ale najpierw chodźmy coś zjeść.
Obawiał się, jak zareaguje na jego dotyk; bał się, że go odepchnie, kiedy złapie ją za rękę. Nic takiego jednak się nie stało. Odetchnął pod nosem i pociągnął ją delikatnie za sobą w stronę jadalni.
Autor: Lamia
Kategoria: Sevmione

Do tego jeszcze Granger! Dziewczyna, która od pewnego czasu sprawiała, że miał mętlik w głowie i od której powinien trzymać się z daleka; zwłaszcza po wydarzeniach ostatniego sylwestra.
Ale jak miał się trzymać od niej z daleka, skoro teraz leżała w jego sypialni, w jego łóżku, w jego pościeli, w dodatku półnaga i zdana na jego łaskę?
Czy aż tak bardzo potrzebował kobiety?
Czy w ogóle miał kiedykolwiek kobietę?
Autor: Cornelia Grey
Kategoria: Sevmione

" (...) Wpatruje się we mnie intensywnie, zaborczo i cholernie seksownie. Uchylam lekko usta, a serce przyśpiesza gwałtownie. Och widzę to, widzę w jego oczach tą rozpaczliwą potrzebę. Prośbę, nieme błaganie o pocałunek. Oddech mi przyśpiesza, jego też, czuję to. Jakaś niewidzialna siła przyciąga nas do siebie. Otumania. Już nie jesteśmy dwójką ludzi. Niezależną kobietą i wolnym mężczyzną. Jesteśmy jednym ciałem, duszą. Krwawiące rany w sercu goją się w tym tańcu. Nie ma nikogo koło nas. Znikają ludzie, czas i świat. Wirujemy na parkiecie, modląc się by ta chwila nie minęła. (...) "
Autor: tpiapiac
Kategoria: Hermiona i... (własny bohater)

Serdecznie zapraszam na dziewiaty już rozdział mojej historii o Hermione, Draconie, Cedriku, Jasonie i przeuroczej jak nowonarodzony troll Dolores...
W tym epizodzie, dwójka naszych bohaterów musi zmierzyć się z dziwnym snem, który nawiedza ich obojgu. Jeszcze tego nie wiedzą, ale jest to coś, co niezaprzeczalnie i niezbywalnie, co niekoniecznie musi się im podobać, połączy ich ze sobą. Czy wrogowie będą mogli współdziałać dla wyższego dobra?
Co tak naprawdę wynika z tego, że im dłużej śnią, tym dowiadują się więcej o swojej "misji" - co naprawdę kryje się za ich wizjami?
Autor: Empiezo
Kategoria: Dramione

" - Co się z tobą dzieje, kretynie - warknął na siebie. Złość, która przed momentem się rozpływała, wróciła ze zdwojoną mocą. Czuł jak wściekłość powoli zaciska macki na jego sercu. Pulsowała mu w żyłach. Nie mógł się powstrzymać. Z całej siły uderzył zaciśniętą pięścią w ścianę. Z jego gardła wyrwał się jęk. Zabolało. Jednak to nie wystarczyło, by wyładować całą frustrację. Uderzył jeszcze raz, boleśnie raniąc sobie dłoń. Zamachnął się jeszcze kilka razy, a kiedy krew zaczęła ściekać z jego ręki, sapnął zaskoczony. Czuł jak jego pięść pulsuje tępym bólem, a kropelki wody dostające się do rany, powodują pieczenie. - To twoja wina, Granger - skwitował. Oparł się plecami o zimne kafelki ściany i westchnął. Ścisnął palcami nasadę nosa, próbując się uspokoić. I nagle uderzyła go świadomość, że ta drobna szatynka, naprawdę mu się przyśniła. W jednej chwili przypomniał sobie cały sen, który przyniósł mu tyle kłopotu."

"DECYZJA NALEŻY DO CIEBIE..."
Autor: Cherry ^^
Kategoria: Dramione

Miała opuszczać sklep, ale drogę zagrodził jej Draco Malfoy. Na jego twarzy wymalowany był ironiczny uśmieszek, a oczy były zimne, niczym lód.
– Przepuść mnie, Malfoy – warknęła.
Chłopak jej nie słuchał, tylko dalej stał przed drzwiami. Hermiona była nieźle zirytowana. Nie miała ochoty na kłótnie z Malfoyem, a ten jak na złość ją zaczepił. Czego on może chcieć?
– Oczekuję szczerych przeprosin za to, że ubrudziłaś mnie swoim szlamem – oświadczył, jakby, czytając jej w myślach.
Szatynka zacisnęła ręce w pięści. Tym razem przesadził. Czuła się upokorzona. Malfoy zwrócił uwagę całego sklepu.
– W takim razie zbyt wiele oczekujesz.

"SĄ OSOBY, KTÓRE SIĘ PAMIĘTA, I OSOBY, O KTÓRYCH SIĘ ŚNI"
Autor: Panna Riddle
Kategoria: Dramione

'' - Od tego, czy chodzi o drogę do twojego łóżka. - mruknął przybliżając się do niej.

- Spierdalaj. - uśmiechnęła się po czym wyminęła blondyna.

- Granger, no! Pozwól się trochę ze sobą zabawić! - krzyknął za nią.

- W marzeniach. - odpowiedziała.

[...]
- Mów Ginny! – krzyknęła Hermiona najwidoczniej poirytowana zaistniałą sytuacją. Ale, nie było to wcale zadziwiające, gdyż Ginny obudziła ją o wczesnej porze.
- Jestem w… CIĄŻY! – pisnęła szczęśliwa [...] - Coś się stało? – spytała zaniepokojona Weasley’ówna.
- Nie, nic… - odpowiedziała Hermiona wzdychając ciężko.
- Malfoy coś ci zrobił?
- Nie. – powiedziała bezgłośnie. – Muszę kończyć. Jeszcze raz gratuluje, Gin.
[...]
- Granger, rusz tą dupę i ubieraj się. – warknął Malfoy, siedzący w jednym z foteli. – Idziemy dziś na bankiet.
- Bankiet? – spytała zdziwiona.
[...]
- Ubieraj się! – warknął. – Za dwie godziny ten bankiet, a musimy tam jeszcze dojechać.
Wywlokła się z łóżka, i ruszyła w stronę łazienki. Weszła do niej, zamknęła za sobą drzwi z cichym skrzypem.
[...]
- No, no… - uśmiechnął się podchodząc do niej. – Właściwie, możemy się spóźnić.
Powiedział obejmując ją w tali. Kobieta wyrwała się z jego uścisku.
- Pieprz się. – warknęła.
- Z tobą? Zawsze. – odpowiedział. Pokiwała głową z dezaprobatą, po czym wyszła z apartamentu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

szablon wykonany przez oreuis