24.03.2018

Nowe rozdziały #32


Witajcie!
Jak nastroje przed weekendem? Ja od kilku dni siedzę w domu, bo zachorowałam, a na dodatek szykują się kolejne, ponieważ choroba nie odpuszcza. Cóż, mały reset przed świętami się przyda. Dobrze, że na dworze coraz cieplej, więc istnieje szansa, że niedługo powitamy wiosnę. Nie mogę się doczekać, a Wy?
Korzystając z okazji przypominam o głosowaniu w konkursie na drabble (głównie chodzi o komentarze), a także w konkursie na bloga miesiąca. Zgłoszone prace i blogi czekają na Waszą ocenę, więc do roboty!
Informuję także o wyzwaniu potterowskim na marzec. Czekamy na zdjęcia Waszych potterowskich kolekcji. Aż jesteśmy ciekawe, co posiadacie w swoich zbiorach. 
Zapraszamy także na wieczorek potterowski, który odbędzie się jutro tj, 25 marca o 20! Tradycyjnie link do domeny podamy na pół godziny przed rozpoczęciem. Gwarantowana dobra zabawa i ciekawe dyskusje. Osoby, które w nich uczestniczyły mogą w komentarzu podzielić się wrażeniami i zaprosić innych, a co! Dobra reklama nie zaszkodzi.
Tymczasem pora na kolejną odsłonę „Nowych rozdziałów”. Autorkom będzie bardzo miło, jeśli przeczytacie ich nowości, a zostawiony komentarz z pewnością sprawi radość. Miłej lektury!
Pozdrawiam
Arcanum
Autor: Mary Alice
Kategoria: Dramione

Minęły dwa lata. Dwa długie lata, odkąd trzasnęła drzwiami, miażdżąc mu przy tym serce. Był sam sobie winien, wiedział o tym. Sam był winien tych dwóch lat samotności, bólu i alkoholu. Dopiero teraz dorósł do tego, aby wyznać swoje grzechy.
(...)
6. Gniew
Butelka po whiskey zderzyła się ze ścianą, pozostawiając po sobie tylko odłamki szkła i plamy po resztce alkoholu. Patrzył na dziewczynę z szaleństwem w oczach. Pijany, z potarganymi, jasnymi włosami i w wymiętej koszuli wydawał jej się dziki i przerażający. Stała pod ścianą ze łzami w oczach i czekała, aż ten wybuch się skończy. Zatracał się w tym coraz bardziej, dzień po dniu przestawał przypominać osobę, którą kochała. Zał ściskał jej gardło. Dlaczego po prostu nie wyszła?
Autor: Farfadela
Kategoria: Teomione

O nie. Nie kupisz wina. Za dużo pijesz! – zganiła samą siebie w myślach i twardo odwróciła wzrok w stronę kolejki. Ta była jednak długa, a wzrok Hermiony sam uciekał w stronę równo poustawianych butelek. Przestań o tym myśleć! PRZESTAŃ!
Kolejka posuwała się powoli, a jedyna otwarta kasa jakby zupełnie się nie przybliżała. Wreszcie, gdy naszedł czas na zapakowanie zakupów do plecaka i zapłacenie, dziewczyna zorientowała się, że – sama nie wiedząc kiedy – poszła po wino i kupiła je. A teraz głupio byłoby prosić o odłożenie zakupu.
- Ale ma pani pojemny ten plecaczek – odezwała się uśmiechnięta ekspedientka, podziwiając jak w niewielkim plecaku znikają konserwy, makarony, ryże, słoiki z gotowymi daniami, przyprawy, kostki rosołowe, pieczywo, masło, wędliny, kawałki mięsa z kurczaka i wołowiny.
Autor: Ef.
Kategoria: Dramione

Zadawali jej mnóstwo pytań, przekrzykując się wzajemnie. Ich czerwone z emocji twarze nie wyrażały współczucia. Słowa, z pozoru pełne troski, przepełnione były jedynie rządzą pieniądza i ekscytacją. Wyścig szczurów. Wyścig po informacje – co stało się ze sławną Hermioną Granger-Weasley? Gdzie jej hart ducha? Kto ją tak złamał?
Autor: Lilith Lilith
Kategoria: Historie o Hermionie

- Właśnie, Potter! Co z McLaggenem?
Cormac pojawił się za nimi tak niespodziewanie, że z zaskoczenia zerwali się na równe nogi, a Ron musiał przyłożyć dłoń do piersi, by upewnić się, że jego serce nie stanęło. Harry nie miał natomiast pojęcia, jak powinien zareagować. Nie przygotował się na wypadek konfrontacji McLaggena z Weasleyem. Skrycie liczył na to, że nie będzie musiał się tym przejmować do następnego meczu Quidditcha. Było to bardzo naiwne myślenie, w końcu musiałby powiedzieć Cormacowi, że wylatuje z drużyny, co zauważył sam Ron, ale bardziej przejmował się decyzją przyjaciela. Przecież nie mógł wyrzucić obrońcy przed znalezieniem jego zastępcy. Tak to sobie w każdym razie tłumaczył.
- Posłuchaj Cormac, to nie tak, że jesteś złym graczem... - zaczął mówić Harry, próbując załagodzić sytuację - Powiedziałbym nawet, że wręcz przeciwnie.
- Świetnie! - wykrzyknął McLaggen - Czyli wylatuję, bo jestem "za dobry" dla słynnego Harry'ego Pottera?!
Autor: Samara Marble
Kategoria: Dramione

Pisk opon na śliskiej posadzce zastąpił głuchą ciszę, jaka opanowała całe mieszkanie. Mężczyzna z zaciśniętą szczęką przyglądał się jak ukochana mu kobieta oddala się od niego. Każda kolejna warstwa tuszu do rzęs, nakładana przez nią przy pomocy odbicia lusterka, zawieszonego w korytarzu, przypominała mu o tym, w jak bardzo beznadziejnej sytuacji się znajduje. Spojrzał na długie smukłe nogi przyodziane w kusą, cekinową sukienkę i mocno krwiste usta. Czuł jak mimowolnie żyłka wyprowadzenia z równowagi wkrada się na jego skroń.

Co wydarzyło się w jego życiu, że wylądował na wózku inwalidzkim? Wzruszenie ścisnęło jej gardło, a łzy napłynęły do oczu. Do jej uszu nie dotarły żadne pogłoski o wypadku, ani chorobie arystkoraty. Czy to było na stałe? Czy już zawsze będzie uzależniony od metalowego pojazdu?
Zamknęła oczy, próbując przywrócić scenę ich ostatniego spotkania. Widziała go w blasku hogwardzkiego słońca. Blada twarz kontrastowała się z ciepłem zachodu. Był zdrowy, przepełniony życiem...
Autor: Izabela
Kategoria: Opowiadania o Hermionie

– James straciliśmy naszego syna w tej wojnie. Czas ją zakończyć – szepnęła. Mimo tego, iż upłynęło już dwadzieścia lat od śmierci ich pierworodnego syna to wciąż bolało. Nikt nie wspominał o Harrym przy Lily i Jamesie. Nawet siedemnastoletni Henry i szesnastoletnia Rose nie poruszali tematu swojego brata. Nie znali dokładnych okoliczności jego śmierci. Nie było ich wtedy jeszcze na świecie. Wiedzieli jedynie, że pierwsze dziecko Jamesa i Lily zginęło z rąk samego Voldemorta kiedy ten miał rok. Żadnych szczegółów.
- Dobrze się czujesz Łapo? – zapytał cicho Remus.
- Tak – odchrząknął Syriusz prostując się – Więc… Kiedy przywołujemy tego zbawcę? – zapytał ze swoim firmowym uśmiechem.
Autor: Charlotte Petrova
Kategoria: Dramione

– Co ty mówisz? Jesteś Hermioną Granger, zawsze martwisz się o innych, walczysz o lepszy świat…
Hermiona prycha zdegustowana, a jednocześnie zasmucona.
– Walczyłam w jednej wojnie o przyjaciół, rodzinę i lepszy świat… A co mi to dało? Straciłam przyjaciół, rodzinę, a świat stał się jeszcze gorszy… Może pora pomyśleć o sobie… – mówi, choć kolejne słowa z trudem przechodzą jej przez gardło.
Draco podchodzi do niej jeszcze bliżej i całuje ją w czoło, czym zaskakuje zarówno siebie jak i ją.
Autor: Arcanum Felis
Kategoria: Dramione

— Granger?
Hermiona odwróciła w jego stronę głowę.
— Czego nie rozumiesz w zdaniu „Nie będziemy rozmawiać”? Jestem tutaj tylko, dlatego że obiecałeś, że nie będę musiała strzępić języka.
Uśmiechnął się lekko.
— Znasz mnie, nie umiem dotrzymywać obietnic.
— O tak, w sumie nie wiem, dlaczego jestem taka zdziwiona — prychnęła, kręcąc z dezaprobatą głową. — Może to dziwne, ale część mnie jest ciekawa, co chciałeś powiedzieć, mimo tego, że rozsądek podpowiada, żeby nawet o to nie pytać.
Draco przez chwilę na nią patrzył, nawet nie ukrywając rozbawienia.
— Granger, ja wiem, że jesteś trochę wstawiona, jednak logiczność tego zdania aż poraża. Na szczęście nie musisz powtarzać — zrozumiałem, o co chodzi. Chciałem po prostu zapytać, czy wszystko w porządku. Jesteś jakaś rozkojarzona, a przed południem wyskoczyłaś z pokoju jak oparzona i o mało mnie nie staranowałaś…
— Co? Kiedy? — zapytała z zaskoczeniem.
— Dzisiaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Netka Sidereum Graphics